09/09/2026
PRAWNIK HITLERA, KTÓRY CHCIAŁ ZOSTAĆ „KRÓLEM POLSKI”
W listopadzie 1939 roku Hans Frank z bizantyjskim przepychem wjeżdża na Wawel, który od teraz będzie siedzibą niemieckiego generalnego gubernatora okupowanych ziem polskich. 7 listopada urządza uroczysty wjazd do Krakowa. Wawel – symbol polskiej państwowości i miejsce koronacji polskich monarchów – zostaje przemianowany przez Niemców na „Krakauer Burg”. Frank urządza tam swoją rezydencję.
ZOBACZ NAJNOWSZY ODCINEK
Nie jest przypadkiem, że właśnie Wawel staje się jego siedzibą. Frank traktował swoją funkcję jak namiestnictwo na podbitym terytorium, a jego otoczenie szybko zaczęło nazywać Generalne Gubernatorstwo „Frank-Reich” – państwem Franka. Sam miał zwyczaj określać się jako „król Polski”, a jego żona Brigitte przyjęła dla siebie tytuł „królowej Polski”.
Był człowiekiem, który doskonale znał mechanizmy władzy. Zanim został jednym z najważniejszych niemieckich zbrodniarzy w okupowanej Polsce, zrobił karierę jako prawnik nazistowskiej partii i osobisty prawnik Adolfa Hitlera.
Na zdjęciu: Hans Frank w todze prawniczej. Jeszcze przed dojściem Hitlera do władzy występował jako jego obrońca w ponad 100 procesach. Według niemieckich materiałów biograficznych do 1933 roku Frank uczestniczył w około 2600 procesach, a Hitlera reprezentował przed sądem około 150 razy.
Nie był więc przypadkowym partyjnym funkcjonariuszem. Był człowiekiem, który pomagał nazistom wykorzystywać prawo do walki z politycznymi przeciwnikami. Z czasem został szefem organizacji odpowiedzialnych za tworzenie prawnych podstaw dyktatury. W jednym ze swoich wystąpień posunął się do stwierdzenia, że nadszedł moment, w którym „miłość do Hitlera stała się prawem”.
Wierność Hitlerowi przyniosła mu kolejne stanowiska. Po rozpoczęciu wojny powierzono mu władzę nad Generalnym Gubernatorstwem. 26 października 1939 roku został jego generalnym gubernatorem, a Kraków stał się stolicą tej stworzonej przez Niemców jednostki administracyjnej.
Frank szybko urządził się na Wawelu jak władca. Jego rezydencja miała odpowiadać jego wyobrażeniu o potędze i prestiżu. Jak opisuje opracowanie IPN, Frank miał wręcz „romantyczne złudzenia” dotyczące własnej pozycji i widział siebie jako człowieka osadzonego przez Hitlera na królewskim tronie Polski.
Za tym przepychem kryła się jednak brutalna rzeczywistość okupacji.
Frank był jednym z ludzi odpowiedzialnych za stworzenie systemu terroru, eksploatacji i eksterminacji na okupowanych ziemiach polskich. Podległa mu administracja uczestniczyła w prześladowaniu Polaków i Żydów, grabieży polskiego majątku oraz deportacjach i mordowaniu ludności. United States Holocaust Memorial Museum przypomina, że jako generalny gubernator był odpowiedzialny za eksploatację i mordowanie setek tysięcy polskich cywilów oraz deportację i mordowanie Żydów.
Symboliczny jest moment, w którym Frank urządzał swoje państwo na Wawelu. Zaledwie dzień wcześniej, 6 listopada 1939 roku, Niemcy przeprowadzili Sonderaktion Krakau – aresztowali profesorów Uniwersytetu Jagiellońskiego i innych krakowskich uczelni, rozpoczynając jedną z najbardziej znanych akcji wymierzonych w polskie elity.
Frank chciał stworzyć z Krakowa pokazowe niemieckie miasto. Jednocześnie pod jego rządami trwała systematyczna grabież polskich dóbr kultury. Z Wawelu, pałaców, kościołów i prywatnych kolekcji znikały dzieła sztuki i przedmioty należące do polskich rodzin oraz instytucji. Frank sam był wielkim miłośnikiem sztuki i muzyki. Potrafił godzinami słuchać Bacha, przyjaźnił się z Richardem Straussem i otaczał kulturą nawet wtedy, gdy podległy mu aparat okupacyjny mordował ludzi.
Ta sprzeczność jest jednym z najbardziej uderzających elementów jego biografii. Człowiek wykształcony, prawnik, meloman i miłośnik sztuki stał się jednocześnie jednym z najważniejszych wykonawców nazistowskiej polityki terroru w Polsce.
Po wojnie Frank stanął przed Międzynarodowym Trybunałem Wojskowym w Norymberdze. W czasie procesu przyznał, że ponosi odpowiedzialność i mówił o swoim poczuciu winy. Został uznany za winnego zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości. 16 października 1946 roku został stracony.
Człowiek, który jako młody prawnik pomagał Hitlerowi w sądach, a później chciał rządzić Polską jak własnym księstwem, zakończył życie jako zbrodniarz skazany przez międzynarodowy trybunał.