04/05/2026
.90% liderów jest przekonanych, że odzyska dane po cyberataku.
Rzeczywistość? Tylko 28% firm faktycznie to robi.
To nie jest luka technologiczna - tylko luka w myśleniu.
Dziś większość organizacji nadal wierzy, że:
mamy backup = jesteśmy bezpieczni.
Tymczasem cyberodporność nie zaczyna się od narzędzi.
Zaczyna się od pytania: czy naprawdę potrafimy się podnieść po ataku - w praktyce, a nie na slajdach?
Do tego dochodzi nowa rzeczywistość:
- AI, która rozwija się szybciej niż jej zabezpieczenia
- dane rozproszone między chmurą, urządzeniami i ludźmi
- regulacje (NIS2, DORA), które zmieniają zasady gry
- ataki, które dziś liczą minuty, nie tygodnie
W efekcie cyberbezpieczeństwo przestaje być projektem IT, lecz staje się decyzją strategiczną zarządu.
Jak mówi Tim Pfaelzer (Veeam):
to nie backup decyduje o odporności, tylko testowanie, procesy i ludzie.
I jeszcze jedno - niewygodne, ale kluczowe:
największym ryzykiem w AI nie jest sama technologia, tylko dane, na których ona pracuje.
Jeśli są skażone - cały system jest bezużyteczny.
👉 Przeczytaj cały artykuł: https://mitsmr.pl/cyberbezpieczenstwo/iluzja-cyberodpornosci-dlaczego-zarzady-musza-przedefiniowac-strategie-ochrony-danych-w-erze-ai/?utm_campaign=social_media_posty&utm_medium=post&utm_source=facebook autorstwa Tim Pfaelzer i Pauliny Kostro.