29/07/2026
Polecajka!
Czytam to 🧡
"Lato bez końca" nie jest tylko pesymistyczną wizją przyszłości, bo przecież właśnie w tym momencie z pożarami zmagają się Hiszpania i Francja. 𝗧𝗼 𝗷𝘂𝘇̇ 𝗻𝗮𝗱𝗲𝘀𝘇ł𝗼!
Debiutancką powieść niemieckiej pisarki Franziski Gänsler doceniam zwłaszcza za sprawne połączenie 𝘤𝘭𝘪𝘮𝘢𝘵𝘦 𝘧𝘪𝘤𝘵𝘪𝘰𝘯 z wątkami przemocy psychicznej w związku, niepewnością, oczekiwaniem na zmianę i kobiecą solidarnością.
Do opuszczonego hotelu, zamkniętego z powodu pożarów, przybywa matka z małą córką. Szybko okazuje się, że obie są uciekinierkami. Dori jest tajemnicza i stara się nie zostawiać po sobie śladów. Zaprzyjaźnia się z Iris, która opiekuje się tym miejscem, ale sama znajduje się w kryzysowym momencie życia. Tłem dla rodzącej się relacji i trudnych doświadczeń kobiet staje się duszna atmosfera szalejącego żywiołu, co doskonale symbolizuje ciężar i gęstość przeżyć bohaterek.
Marzymy o lecie bez końca, urlopie i odpoczynku, ale dziś to pragnienie nabiera nowego wymiaru. Lato coraz częściej kojarzy się z zagrożeniem i wywołuje lęk. Nie może być inaczej, kiedy turystyczne miasteczka płoną. Ta powieść mieści w sobie aktualne obawy społeczne. Ale problemy klimatyczne nie są tu najważniejsze, stanowią jedynie doskonałe tło dla trudnych i poruszających relacji, od których nie sposób się uwolnić, jak od wszędobylskiego zapachu spalenizny czy szarego popiołu osiadającego na meblach.
📕 𝘍𝘳𝘢𝘯𝘻𝘪𝘴𝘬𝘢 𝘎𝘢̈𝘯𝘴𝘭𝘦𝘳 "𝘓𝘢𝘵𝘰 𝘣𝘦𝘻 𝘬𝘰𝘯́𝘤𝘢". 𝘛ł𝘶𝘮𝘢𝘤𝘻𝘦𝘯𝘪𝘦: 𝘈𝘨𝘢𝘵𝘢 𝘛𝘦𝘱𝘦𝘳𝘦𝘬 Wydawnictwo Pauza 𝘊𝘡𝘠𝘛𝘈𝘔 𝘛𝘖!