20/05/2026
Niech pierwsza rzuci kamieniem, której się nie zdarzyło „spamować” grup fejsbukowych. 😅
I żeby była jasność: reklamowanie wyjazdów na grupach NIE jest niczym złym.
Sama to robiłam i wiem, że wiele organizatorek właśnie od tego zaczyna.
Ale… warto zrozumieć jedną rzecz👇
Algorytmy grup są dziś bardzo kapryśne.
Raz Twój post zobaczy kilkaset osób, a innym razem… prawie nikt.
Do tego:
— post z reguły „żyje” tylko kilka godzin,
— grupy są chaotyczne i przepełnione ogłoszeniami,
— wiele osób nawet nie widzi nowych publikacji,
— a Ty musisz wrzucać kolejne posty non stop, żeby ktokolwiek zauważył Twoją ofertę.
W praktyce oznacza to, że żeby zebrać cały retreat tylko z grup… trzeba by „spamować” codziennie 😅
A przecież organizacja wyjazdu i tak zabiera ogrom energii.
Dlatego zamiast opierać cały marketing na grupach, warto budować własne źródła klientów ✨
Co działa dużo skuteczniej długoterminowo?
✔️ lista mailingowa
✔️ współprace i polecenia
✔️ reklamy Meta Ads
✔️ SEO i wpisy blogowe
✔️ darmowy lead magnet (np. mini ebook lub webinar)
✔️ własna społeczność, która zna Ciebie — nie tylko ofertę
Bo ludzie nie zapisują się już tylko na „jogowy wyjazd”.
Oni zapisują się na atmosferę, emocje, bezpieczeństwo i osobę organizatorki 💛
A tego jeden post wrzucony w pośpiechu na grupę po prostu nie pokaże.
Grupy mogą być dodatkiem.
Ale nie budowałabym na nich całego biznesu retreatowego ✨
👇 Daj znać w komentarzu, o której z form promowania swoich wydarzeń chciałabyś dowiedzieć się więcej