Czarny Słoń

Czarny Słoń CZARNY SŁOŃ Rafał Geremek
Realizacja filmów dokumentalnych i reklamowych
Marketing historyczny

Zwiastun filmu "Wyzwolenie po sowiecku. Licz zabitych Niemców" w mojej reżyserii. Film opowiada o hekatombie jaką było w...
05/03/2026

Zwiastun filmu "Wyzwolenie po sowiecku. Licz zabitych Niemców" w mojej reżyserii. Film opowiada o hekatombie jaką było wkroczenie Armii Czerwonej na Ziemie Zachodnie i Północne, ale jest w tej opowieści wiele niejednoznaczności i zwrotów akcji. Produkcja Techfilm, koprodukcja i mecenat: FINA i PISF. Już niedługo premiera 🙂 Długo by wymieniać wszystkie osoby zaangażowane w produkcję - jeszcze będzie ku temu okazja. Szczególne podziękowania dla Mariusz Staniszewski i Robert Kaczmarek. Montaż i prace operatorskie: niezawodny Grzegorz Iwanicki, cztery dni zdjęciowe zagrał z nami Wojtek Sulezycki, dwa dni - Piotr Racinowski. Wśród historyków na Facebooku obecny jest elblążanin dr Tomek Gliniecki , znawca historii Pomorza, ale swoją wiedzą film wzbogacili dr Joanna Hytrek-Hryciuk z Wrocławia, prof. Jan Maria Piskorski ze Szczecina oraz Roger Moorhouse, brytyjski autor bestsellerów historycznych. Podziękowania należą się znakomitej ekipie rekonstruktorów pod wodzą Artur Czaja. Dziękuję wszystkim, impreza gdzieś pod koniec lutego 😉 Szczególne podziękowania należą się trzem kobietom, które opowiedziały swoją historię: pani Marii Reginie Kudli (wywiezionej do łagru nad Morze Białe), Karen Watkins (opowieść o losach rodziny Zalewskich z niemieckiego Olsztyna) i Dorze Mross z Przybyłowa pod Tolkmickiem. Z paniami z FINA i z zacnymi producentami: Jerzy Nagórski i Marcinem Marczykiem cały czas działamy 😉
https://www.youtube.com/watch?fbclid=IwY2xjawQW08FleHRuA2FlbQIxMQBzcnRjBmFwcF9pZBAyMjIwMzkxNzg4MjAwODkyAAEex_bKnheSayUqKThMu32B91vvo9o0bF-CAzMpcABEMvA5nW0bF4Jq4z4xKHQ_aem_KWcK3Pl8_NTr0DL2f8GKPg&v=UlO3uSJDR3g&feature=youtu.be

Zwiastun filmu "Wyzwolenie po sowiecku; Licz zabitych Niemców" w reżyserii Rafała Geremka. Produkcja Tech-Film, Mecenat FINA/PISF.

"Witos. Najważniejsza jest Polska" dziś o 23:05 w TVP 1. Długa witosowa odyseja dobiegła końca. Zacznę najpierw o czym j...
31/10/2024

"Witos. Najważniejsza jest Polska" dziś o 23:05 w TVP 1. Długa witosowa odyseja dobiegła końca.
Zacznę najpierw o czym jest film. Życiorys Wincentego Witosa jest tak rozległy, tak barwny jak cała nasza historia I połowy XX wieku. 1895-1945 - równo pół wieku w polityce. Trzeba było postawić w filmie pewną tezę, by ułożyć historię w pewien uporządkowany sposób. Otóż teza mojego filmu brzmi: Witos był człowiekiem ukształtowanym przez swoje miejsce urodzenia i politycznego dorastania. Urodził się w niesamowitej biedzie, ale w państwie prawa. Ludzie niezwykle pracowici i przedsiębiorczy mogli zmienić swoje położenie. Anachroniczny system kurialny miał swoje wady, ale i zalety i chłopi mogli się w nim odnaleźć. Kraj w którym mieszkało 18 nacji o bardzo wysokim zróżnicowaniu społecznym wymagał nieustannych targów, negocjacji, układania się. Jednocześnie jakikolwiek występek przeciw prawu i porządkowi publicznemu był potępiany. Na wsi panował porządek postfeudalny, który galicyjski kościół i konserwatywna szlachta za wszelką cenę chciałaby zachować. Młody Witos buntuje się przeciw układom, a potem skwapliwie korzysta z szans jakie oferuje system. Jego "galicyjskość" będzie źródlem jego sukcesów i klęsk w późniejszym życiu politycznym.
Realizacja rozpoczęła się gdzieś w covidzie, kiedy powstawały dokumenty o twórcach naszej niepodległości. Zadzwoniłem do Piotra Legutki, ówczesnego szefa i odnowiciela TVP Historia z pomysłem zrobienia filmu o Wojciechu Korfantym, ale ktoś mnie wyprzedził. "Korfantego mam, jest nowy, nieśmigany" - usłyszałem od Piotra. - "Ale pomyśl o Witosie, nie ma o nim filmu". Zajrzałem w czeluść internetu i rzeczywiście: najpoważniejszym filmem była ekranizacja paszkwilu o wielkim przywódcy ludowców - "Bigda idzie". Usiadłem do pisania. Scenariuszem zainteresowała się wówczas FINA, która sfinansowała prace. To było dość fajne to jeżdżenie pod Tarnów i innych miejsc w dawnej Galicji, bo wówczas panował jeszcze reżim covidowy. Można się było wyrwać z domu:) Oprócz Piotra orędownikiem projektu był Tomek Piechal, wówczas szef dokumentu w TVP. Ze względu na wagę projekt toczył się wolno i nie ma sensu egzegeza jego długiej papierowej drogi. Dobrym duchem projektu była zawsze Agnieszka Balicka z Agencji Kreacji Publicystyki i Dokumentu, dzielnie popychali nasza syzyfową kulę producent Ireneusz Niewolski i młoda adeptka sztuki produkcyjnej Sara Bytnar - o tej pracowitej i ambitnej osobie jeszcze usłyszymy. 🙂 Ze strony FiNA prace prowadziły niezawodne specjalistki - panie Marta Pawłowicz i Marzena Adamczyk. Wydawało się, że w pewnym momencie projekt stanął, ale otrzymałem wezwanie na spotkanie do TVP. Przychodzę do wskazanego pokoju, a tam spotykam Marka Zająca, znajomego filmowca (polecam jego serię o szpiegach PRL), teraz w roli wiceszefa Biura Programowego TVP. "Czytałem scenariusz Witosa. Nie ze wszystkim się zgadzam, ale trzeba robić". To był kwiecień tego roku. Kręciliśmy już wcześniej - w Wierzchosławicach, na Morawach i Śląsku Cieszyńskim. Nie startowaliśmy od zera. Podstawową trudnością było zrobienie scen fabularnych i tu w sukurs przyszedł mi Boguś Słupczyński, wybitny twórca teatralny z cieszyńskiego Studia Sztuki. W zeszłym roku zrobiliśmy film o Konstantym Kalinowskim, przywódcy powstania styczniowego na Litwie i Białorusi i wtedy Cieszyn zagrał Wilno, a Bielsko Petersburg. Sceny aktorskie udały się znakomicie. No i lecimy dalej, powiedzieliśmy sobie. Do "Witosa" również aktorów wybrał Bogusław. I zrobil to doskonale, co potwierdziły opinie na kolaudacji w TVP. Sam Bogusław zagrał Naczelnika Piłsudskiego - kiedy Magda Malejko-Gryziak, nasza charakteryzatorka skończyła swoją pracę, to zatrzymaliśmy się w zdumieniu jaki efekt podobieństwa udało się uzyskać.
Reżyserowaliśmy na planie wspólnie, ale większość scen wymyślił Boguś, ja niektóre korygowałem ze względu na konieczność zachowania realiów epoki. Wydawałoby się, że owo "ucieranie" scen to przepis na klęskę, ale pracowało się nam bardzo dobrze. Sceny mówione - dialog Witosa z Lieberamannem i z córką Julianną napisałem na podstawie wspomnień Witosa, nie są one wymyślone zupełnie, co warto podkreślić. Sam przyznaję się najchętniej do ostatniej sceny, kiedy pan Jerzy Głybin ("stary" Witos) idzie polem; chciałem uzyskać tzw. "efekt Boryny". Spytałem potem pana Jerzego co mówił pod nosem kiedy zdejmował kapelusz. "Kłaniam się chłopu, robotnikowi i Ludowemu Wojsku Polskiemu" - odparł ze śmiechem nestor sceny Teatru Śląskiego. Oprócz niego i Michała Piotrowskiego (razem panowie grali ostatnio w przedstawieniu Jana Klaty) w filmie wystąpili aktorzy z Teatru Polskiego w Bielsku-Białej oraz byli, obecni i przyszli bywalcy scen cieszyńskich. Nie wypada mi nikogo wyróżniać, bo wszyscy zagrali na 100 procent. Bezbłędnie wypadli także rekonstruktorzy - żołnierz i oficer WP oraz kierowca oldtimera, który przyjechał po naszego Witosa na wieś pod Cieszynem. W przypadku zawodowych rekonstruktorów sprawdza się powiedzenie, że ilość przechodzi w jakość. jak ktoś się tym zajmuje długo i wytrwale to sam wie i co ma robić. Oni też nas chronili przed wpadkami merytorycznymi dotyczącymi umundurowania i innych detali z epoki. Ekipie realizacyjnej poświęcę za jakiś czas osobny post, bo zrobili dużo i dobrze. Mój wieloletni współpracownik - Grzesio Iwanicki - operator i montażysta - miał małą depresję przed zdjęciami fabularnymi. Bo co film to wchodzimy w coraz trudniejszą materię realizacyjną... "Twoja depresja przy mojej, jest doprawdy śmieszna" = odpowiedziałem wtedy słowami z rysunku Andrzeja Mleczki. Humor ratował nas wiele razy podczas realizacji tego projektu. Nie bez znaczenia była także życzliwość prawnuka Witosa - Marka Steindla i jego syna Marcina, wybitnego architekta. Szefowie dwóch muzeów - dr Janusz Gmitruk Muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego i dr Janusz Skicki z Muzeum Witosa we Wierzchosławicach od początku z niezwykłą życzliwością odnieśli się do projektu i wspierali mnie radą oraz materiałami. Wróćmy jednak do Cieszyna, bo tu się wszystko kończy i zaczyna 🙂 Muzeum Śląska Cieszyńskiego to gotowy plan filmowy i po raz kolejny jego podwoje otworzyła przed nami dyrektor Irena French. Tesinskie Divadlo pozwoliło nam za darmo wykorzystać stroje (w Teatrze działa scena polska na bardzo wysokim poziomie, którą polecam). Dawne kasyno zagrało Urząd Rady Ministrów, a jedna z willi na ulicy Błogockiej zagrała kamienicę na Górnośląskiej, gdzie mieszkała wdowa po Władysławie Reymoncie. Z kolei po czeskiej stronie Bogusław znalazł piwiarnię, która pasowała do epoki lat 30., bo nikt jej chyba od tamtej pory nie remontował 🙂 Mógłbym jeszcze długo mówić o produkcji np. o tym jk Krzysiek Cis odnalazł w Goleszowie stare ławki szkolne, pomalował je i zawiózł je do skansenu w Ślemieniu. Gdybyśmu mieli nakręcić making off, to trwałby dłużej niż godzinny "Witos" i byłby równie emocjonujący 🙂 Dziękuje wszystkim zaangażowanym w projekt. Efekty naszej pracy dziś późnym wieczorem.

Moi Drodzy, to już dziś! 17:00 TVP Historia. Mój najnowszy film dokumantalny "Diabeł z Katowic". Tytuł może sugerować, ż...
23/02/2024

Moi Drodzy, to już dziś! 17:00 TVP Historia. Mój najnowszy film dokumantalny "Diabeł z Katowic". Tytuł może sugerować, że to o kolejnym wampirze, który mordował kobiety, a MO nie mogła go złapać. Jest gorzej. To opowieść o gauleiterze (ktoś w rodzaju wojewody z większą władzą) Fritzu Brachcie, ogrodniku z wykształcenia, który w latach 1941-45 władał Śląskiem i kawałkiem Małopolski. W sumie też masowy morderca, tyle, że działający zza biurka w czasach niemieckiej okupacji. W przeciwieństwie do Hansa Franka, Arthura Greisera, Alberta Forstera czy Ericha Kocha, Bracht jest jednak postacią niemal zupełnie nieznaną. A jego "zasługi" ciążą na pamięci historycznej o Śląsku do dziś. To właśnie on kierował akcją masowych wpisów Górnoślązaków na niesławną volkslistę. Prawdopodobnie był jednym z dwóch gauleiterów, którzy widzieli gazowanie grupy Żydów.
W filmie występują czołowi historycy regionu:
prof. Ryszard Kaczmarek,
dr Mirosław Węcki, dr Grzegorz Bębnik, dr Aleksandra Namysło,
historię swojego stryja opowiada muzyk Józef Skrzek.

Trailer:

Wywiad po premierze "Rosja-Niemcy. Fatalne Zauroczenie"
22/12/2022

Wywiad po premierze "Rosja-Niemcy. Fatalne Zauroczenie"

🔔http://bit.ly/Subskrybuj_TV_Republika - subskrybuj nasz kanał i oglądaj codziennie wiadomości z Polski i ze Świata oraz wszystkie nasze programy!Jeśli podo...

11/12/2020

Rozmowę przed filmem przeprowadziła ze mną sama Basia Włodarczyk, reżyserka m.in. słynnych "Szerokich Torów". Zaszczyt!:

Nasza Czeska Mitologia trafiła na vod.tvp.pl!Serdecznie polecam: https://vod.tvp.pl/video/czeska-mitologia,czeska-mitolo...
11/12/2020

Nasza Czeska Mitologia trafiła na vod.tvp.pl!
Serdecznie polecam: https://vod.tvp.pl/video/czeska-mitologia,czeska-mitologia,50489999

Film opowiada o tym, jak się zmieniają Czechy na przestrzeni ostatnich trzech dekad. Polacy lubią Czechów, ale czy ich znają? Kim są i jak zmienił się ten kraj? Wiele rzeczy, z naszego polskiego punktu widzenia, stoi tutaj na głowie.

Moja wypowiedź dla portalu edukacyjnego o mediach i szansach na rozwój osobisty w sieci:
05/10/2020

Moja wypowiedź dla portalu edukacyjnego o mediach i szansach na rozwój osobisty w sieci:

Wykład Rafała Geremka, reżysera i scenarzysty, absolwenta stosunków międzynarodowych

Dziś powtórka o 23.00 naszego filmu:
01/09/2020

Dziś powtórka o 23.00 naszego filmu:

 

5go sierpnia powtórka naszego filmu "Rzeź Woli" o 22.40 w TVP 1.
04/08/2020

5go sierpnia powtórka naszego filmu "Rzeź Woli" o 22.40 w TVP 1.

 

Adres

Warsaw
02-681

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Czarny Słoń umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Czarny Słoń:

Udostępnij