SalonOwiec

SalonOwiec Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od SalonOwiec, Dystrybucja książek i czasopism, Św. Wincentego 92, Warsaw.

❗️ JAK POKONAŁEM INFLACJĘ. Dowiedziałem się z zaufanego źródła, że inflacja urosła. Nie polowałem jeszcze na to stworzen...
13/08/2026

❗️ JAK POKONAŁEM INFLACJĘ. Dowiedziałem się z zaufanego źródła, że inflacja urosła. Nie polowałem jeszcze na to stworzenie, więc postanowiłem przyjrzeć się sytuacji. Wzrost oznaczał, że skończył się okres ochronny, a nie znalazłem jej w spisie gatunków zagrożonych. Wybrałem się przeto do sklepu myśliwskiego, by dokupić amunicji na grubego zwierza. Sprzedawca, gnąc się w ukłonach, podał mi dwa pudełka amunicji 308 Wi******er i pobielałymi wargami wypowiedział cenę.
- Co tak drogo? – zrugałem go.
- Inflacja, jaśnie panie – uklęknął.

▪️ Nie miałem pretensji do sklepikarza, który też był poszkodowany przez tajemniczego stwora. Machnąłem ręką na drożyznę i wziąłem jeszcze dwadzieścia sztuk pocisków dum-dum. Zapłaciłem brylantową kartą z serduszkiem, którą podarował mi minister Domański, człowiek, który tak umiłował rozum, że go nie używał, by narządu nie porysować, ale bardzo poczciwy.

▪️ Informator doniósł, a asystentka potwierdziła, że największe inflacje można znaleźć w Wenezueli. Spakowałem co trzeba i wyruszyłem na lotnisko. Tu przekonałem się, że mam do czynienia z drapieżnym pantofagiem, który pożera też paliwo. Nic dziwnego, że podrożała benzyna i bilety lotnicze, skoro inflacja żerowała na wielokulturowej Europie. Zanotowałem w kajecie i myślach, że jest to gatunek inwazyjny, a ubicie szkodnika powinno być priorytetem każdego świadomego myśliwego.

▪️ Wylądowałem w Caracas i udałem się prosto do pałacu prezydenckiego. Okazało się, że zacny Nicolas Maduro przebywa od kilku miesięcy z kurtuazyjną wizytą w Stanach Zjednoczonych. Byłem nieco rozczarowany, bo liczyłem na to, że wymieni mi złotówki na miejscową walutę po kursie dyplomatycznym. Na szczęście zjawił się jakiś urzędnik, który zaprosił mnie do bramy i za 100 złotych wręczył mi dwa grube pliki boliwarów.

▪️ Z natury jestem szczodry, więc dorzuciłem tubylcowi jeszcze trzy szklane paciorki. Uśmiechnął się szczerze i zaproponował mi dalszą wymianę. Po kwadransie byłem właścicielem dwóch walizek banknotów. Udałem się na postój taksówek i tam zdziwiłem się nieco. Kierowcy kręcili głowami, zamykali się w samochodach i pukali się w głowę. Jeden, bardziej cywilizowany, napisał palcem na brudnej karoserii ciąg liczb z wieloma zerami. Tyle z tego zrozumiałem, że inflacja wyssała wartość z moich aktywów. Było to o tyle dziwne, że od Pałacu Miraflores do parkingu było raptem kilkaset metrów.

▪️ Zaiste, inflacja galopowała jak nandu po pampasach. Poczułem, że walczę o przetrwanie w betonowej dżungli, więc postanowiłem przenieść się do dżungli zadrzewionej. Na szczęście miałem 10 dolarów, zaszyte za tasiemką od kalesonów. Rozprułem wełnianą bieliznę, co w klimacie tropikalnym miało wiele zalet. Za imperialistyczny środek płatniczy nabyłem czółno, którym popłynąłem przez rzekę Guaire, przecinającą stolicę. W oparach siarkowodoru i nieznanych kwasów, które rozpuszczały pióro wiosła, rwałem pod prąd głównym kanałem, zatykając dziury w łódce garściami boliwarów i lawirując pomiędzy wszystkim, co unosiło się na falach. A było tego wiele, bo ciecz wypełniająca koryto stołecznej rzeki była tak gęsta, że na powierzchni utrzymywały się nawet płonące opony z metalowymi felgami.

▪️ Gdy resztkami sił dobrnąłem do Waraira Repano, odetchnąłem pełną piersią. Przyszło mi do głowy, że złowieszcza inflacja wypija nawet wody z rzek, przez co w Caracas konsystencja Guaire przypomina bagno. Odbezpieczyłem sztucer i zacząłem wypatrywać. Jednak nawet moje sokole oko nie było w stanie przebić mglistej zasłony lasu. Płynąłem, odkrywając nowe cieki wodne i dopływy. Motyle wielkości kondorów i ptaszki mniejsze od biedronek krążyły mi nad głową. Gotów do walki z inflacją podziwiałem te niezwykłości, od czasu do czasu ubijając tłustą kapibarę, za co padlinożerne ostronosy i pancerniki były mi bardzo wdzięczne. Moje polowanie podobało się też mrówkom, ale niedługo, bo z krzaków wylazł mrówkojad i włączył je do łańcucha pokarmowego.

▪️ Zniecierpliwiony nieco, postanowiłem zasięgnąć języka, zatem wyciągnąłem z wody krokodyla i przesłuchałem go za pomocą kolby. Zwierzak poruszał się boso, więc minister Domański będzie musiał poczekać na buty z krokodyla, które mu obiecałem za diamentową kartę. Gad wyznał szczerze, że dopłynąłem do Orinoko, co może wydać się dziwne, ale w oparach siarkowodoru i lasach mglistych i takie zaburzenia geograficzne mogą się wydarzyć. O inflacji wiedział niewiele. Narzekał na ceny i piranie, ale nie byłem zainteresowany opowieściami o urzędzie skarbowym. Próbowałem jeszcze pozyskać informacje od kajmana i niedźwiedzia andyjskiego, ale obydwa gatunki były okularowe, więc nie mogłem polegać na ich obserwacjach.

▪️ Kajman, któremu darowałem życie, powiedział, że głównym utrapieniem kraju jest inflacja, a bogactwem – ropa naftowa. Pomyślałem przez chwilę i doznałem olśnienia! Należy oblać inflację benzyną, podpalić jak marzannę i utopić w rzece! A potem wydobyć więcej surowca i napełnić baryłki, bo na stacjach benzynowych drogo się stało nawet dla polityków. Wyjąłem z plecaka świder oraz saperkę i zacząłem drążyć szyb. Robota posuwała się szybko, choć termity zjadały mi trzonek łopaty, a komary malaryczne mlaskały na mój widok i śliniły się. Nie byli to jedyni przedstawiciele ekosystemu, którzy się przy mnie pojawili. Pierwszy przyszedł wódz plemienia Warao, który zapytał językiem izolowanym, czy posiadam koncesję na wydobycie. Owinąłem sobie język i uszy taśmą montażową i pogawędziliśmy, jak izolowany z izolowanym. Okazało się, że pozwoleniami na eksploatację kopalin ciekłych handluje szaman, ale sprzedaje franczyzy głównie za dolary. O ostatnich plikach boliwarów słyszeć nie chciał, bo plemię to nie zna sztuki origami, do której banknoty te nadają się znakomicie.

▪️ Rozmowę o interesach przerwała nam piątka młodych ludzi z czerwonymi opaskami na ramionach i gwiazdami wytatuowanymi na czołach. Uzbrojeni we włócznie i kałasznikowy, oznajmili, że mój szyb naftowy zostaje znacjonalizowany, a ja sam, jako kułak i pasożyt społeczny, zostanę zesłany na Syberię. Były to czcze pogróżki, bo rewolucyjna lewica nie miała czym wysłać mnie w podróż, gdyż moje czółno podzielili sprawiedliwie pomiędzy członków egzekutywy, przez co stało się one do reszty bezużyteczne. Chciałem ich w słusznym gniewie zastrzelić, ale solidarność klasowa nie pozwoliła mi pociągnąć za spust. Jako trzeci zjawił się urzędnik, który zażądał łapówki za przybicie pieczątki w miejscu dowolnie wybranym. Wtedy zauważyłem, że zniknął mój plecak i cały ekwipunek.

▪️ Na szczęście wierna strzelba została mi w dłoniach, choć wódz chciał ją wymienić za łuk, przedstawiciele Kominternu – upaństwowić, a przekupny urzędnik opieczętować nie za darmo. Wybawił mnie z opresji kolejny przybysz, który zaproponował po hiszpańsku, bym podjął pracę zbrojną w Państwowym Kartelu Narkotykowym. Chciałem odpowiedzieć, że się zgadzam, ale przypomniałem sobie niebacznie, że nie znam hiszpańskiego, a translator też mi ktoś zajumał. Wenezuela jest krajem wielkich kontrastów, zróżnicowanych ekosystemów i szybko zmieniających się sytuacji geopolitycznych. W międzyczasie nastąpiło trzęsienie ziemi i pucz wojskowy, więc zesłano nas wszystkich do kopalni złota. Od długoletniego pracownika przykutego do taczek dowiedziałem się, że złoto bardzo dobrze chroni przed inflacją. Wydedukowałem z tego, że skoro do wampirów strzela się kulami srebrnymi, to do inflacji należałoby strzelać złotymi, co świadczy o wyższości złotego nad boliwarem.

▪️ Wydobywałem kruszec, a po godzinach drążyłem tunel. Chciałem wydostać się z niegodnej prokuratora sytuacji, więc pracowałem jeszcze ciężej, niż w sądzie apelacyjnym. Mój trud został wynagrodzony, choć nie tak, jak to sobie wyobrażałem. Dokopałem się do budki strażnika uzbrojonego w moją wierną strzelbę! Ta rozpoznała mnie od razu i wygarnęła do nowego posiadacza z obydwu luf i tej trzeciej – mentalnej. Oddaliłem się w stronę rzeki, nad którą spotkałem powszechnego w tych okolicach kajmana okularowego. Zdjąłem mu okulary i dosiadłem, przez co płynął, własnym oczom nie dowierzając. Tak uszedłem pościgu ostrzeliwując pociskami grzybkującymi brzegi dżungli. Chyba nawet trafiłem inflację, bo niebo zapłakało nad jej niedolą i nastała pora deszczowa. Gad odmówił dalszej współpracy, tłumacząc się zmianą klimatu i tożsamości płciowej. Zdziwiłem się nieco, że postęp dotarł tak głęboko, ale skoro byli tu już komuniści, to tęczowi i ekolodzy też mogli się pojawić. W Caracas funkcjonował już piękny meczet, a korupcją stolica Wenezueli mogła konkurować nawet z Brukselą.

▪️ Złapałem autostop, a konkretnie słodkowodnego delfina różowego z gatunku inia amazońska, który podrzucił mnie do swoich oceanicznych krewnych. Tak dostałem się na Margaritę, która należy jednocześnie do Wenezueli i Małych Antyli. Były one na tyle małe, że nie szukano mnie na tym archipelagu. Wtem moje zdumione i uszczęśliwione oczy zobaczyły panią senator Margaritę Kidawę – Błońską. Wpadała tutaj do kosmetyczki, bo ze względu na imię miała 15% rabatu na peeling, lifting i farbowanie. Kancelaria Senatu zabezpieczyła tylko 20 000 zł na upiększenie pani marszałek, co w czasach szalejącej inflacji jest kwotą skromną. Na szczęście, wyjazd na Karaiby można podciągnąć pod kilometraż przejazdów służbowych, co udowodniła posłanka Żukowska.

▪️ Ogolony, odświeżony, z pedicure na lewej, a manicure na prawej dłoni wróciłem do leśniczówki i obowiązków. W domowych pieleszach zażyłem oleju rycynowego, by ucieszyć wzrok widokiem samorodków złota, które połknąłem przezornie w kopalni. Może całej inflacji nie pokonałem, ale nocnik pełen szlachetnego kruszcu zakopany w ogródku daje mi poczucie stabilizacji finansowej.

📍 Do Wenezueli chwilowo się nie wybieram, bo nowym gubernatorem obwołano Simona de Kapibarę. Nie mam pewności, czy to nie jakiś krewny osobników ustrzelonych nad Orinoko.



☝️ Udostępniając pomagasz nam w docieraniu do ludzi i obchodzeniu shadowbanów. Dziękujemy

Jeśli podobają Ci się nasze komentarze, zaobserwuj profil SalonOwiec, klikając przycisk „Obserwuj”. Możesz nas także polubić! 😄 Dziękujemy 💪

❗️ ŚMIECH PRZEZ ŁZY. Czym czarny dowcip różni się od nóg? Tym, że nie każdy go ma. ♣️▪️ Ten stary dowcip nieoczekiwanie ...
12/08/2026

❗️ ŚMIECH PRZEZ ŁZY. Czym czarny dowcip różni się od nóg? Tym, że nie każdy go ma. ♣️

▪️ Ten stary dowcip nieoczekiwanie stał się niepoprawny politycznie, ale mylicie się, sądząc, że dyskwalifikuje go żartowanie z cudzego kalectwa. Nic z tych rzeczy! Kluczowe jest to, że dowcip nie może być… czarny! 🛠️

▪️ Uświadomił mi to przyjaciel od lat mieszkający w Anglii. R. na co dzień pracuje na wózku widłowym w gigantycznym magazynie, w bardzo mieszanym rasowo towarzystwie. Do jego obowiązków należy między innymi opróżnianie koszy na śmieci i tak się składa, że pojemnik na odpady zmieszane jest czarny. To znaczy, do niedawna był. Współpracownik R. uświadomił mu, że już nie wolno go tak nazywać. W oficjalnej nomenklaturze firmy wciąż pozostają kosze zielone, brązowe, żółte, pomarańczowe, niebieskie itp., ale czarnego nie ma, bo to rasizm. ♠️

▪️ Słowo honoru, nie wymyśliłem tego, a mój znajomy – skądinąd człowiek o bardzo „postępowych” przekonaniach ugruntowanych przez tygodnik „Nie” – doszedł do wniosku, że coś tu jest k...a, popie...olone. 🤣

▪️ Tak, nawet ludzie lewicy widzą, że świat oszalał. Powszechna poprawność polityczna zabrania śmiania się z kogokolwiek. Nie wolno robić sobie jaj z narodów, grup społecznych, ras, mniejszości narodowych, preferencji seksualnych, kobiet, starców, inwalidów, ludzi upośledzonych oraz 69 płci. Dosłownie z nikogo! – A nie, przepraszam. Wciąż można mieć bekę z P***ków i katoli, ich to nie boli (przepraszam za rym częstochowski). 🙈

▪️ Przekonałem się o tym, gdy raczkowało AI, a ja poprosiłem ChatGPT, żeby mi opowiedział dowcip o narodzie wybranym. W odpowiedzi zostałem upomniany, że opowiadanie żartów, których treść odnosi się do stereotypów rasowych, jest be, więc sztuczna inteligencja nie może tego dla mnie zrobić. Dla odmiany poprosiłem, żeby AI opowiedziała mi dowcip o P***kach. Reakcja była szybka i radosna: „Pewnego razu pewien pijany P***k wpadł do rowu…”. 😄

▪️ Tak, wiem, ChatGPT przeszedł już update. Chętnie opowie łagodny dowcip w stylu „Szabasowych świec”. Pozostaje pytanie, kto właściwie decyduje, z kogo wolno się śmiać? Czyżby ci sami ludzie, którzy go zaprogramowali? Z całym szacunkiem dla gejów, lesbijek, osób po udarze, Afroamerykanów, Afroafrykanów, kobiet udających mężczyzn i vice versa, nie sądzę, żeby akurat w tych grupach było dużo właścicieli wielkich firm technologicznych. 🕯️

▪️ Kto więc narzuca całemu światu zasady dotyczące poczucia humoru? Kto cenzuruje internet? Kto stosuje shadowbany, aby „niestosowne” dowcipy SalonOwca przypadkiem nie wywołały uśmiechu na waszych twarzach? 🙊

📍 Cóż, jest takie stare powiedzenie, przypisywane – ponoć niesłusznie – Wolterowi: „Aby dowiedzieć się, kto tobą rządzi, po prostu sprawdź, z kogo nie wolno ci się śmiać”. 🙉



☝️ Udostępniając pomagasz nam w docieraniu do ludzi i obchodzeniu shadowbanów. Dziękujemy

Jeśli podobają Ci się nasze komentarze, zaobserwuj profil SalonOwiec, klikając przycisk „Obserwuj”. Możesz nas także polubić! 😄 Dziękujemy 💪

❗️ ROMAN GIERTYCH – czyli DOBRE IMIĘ Pan jest prawnikiem, panie Romanie,a mnie od rana dręczy dylemat:Jak można wygrać p...
11/08/2026

❗️ ROMAN GIERTYCH – czyli DOBRE IMIĘ

Pan jest prawnikiem, panie Romanie,
a mnie od rana dręczy dylemat:
Jak można wygrać postępowanie
o dobre imię, którego nie ma?

Toga z żabotem to jest przebranie,
z dobrym imieniem nie idzie w parze.
Trzeba pracować na zaufanie,
tak, jak strażacy lub kominiarze.

Kto w polityce walczy o imię,
zmieniając partie, funkcje, salony,
jeśli usłyszy przykrą opinię,
jest oceniany, czy zniesławiony?

Młodzież Wszechpolska kroczy w pochodzie,
Ojciec Dyrektor jej błogosławi.
Jest dobre imię w takim narodzie,
czy się pan Roman marszem zniesławił?

Miał też opinię eurosceptyka,
takie są fakty, nie pomówienia.
Jeśli po latach ktoś to wytyka,
to czy dopuszcza się zniesławienia?

W objęciach PiS-u, Samoobrony,
rugował przemoc w szkolnictwie polskim.
Przez złą Platformę był zniesławiony,
gdy imię trójkom dał giertychowskim.

Jako adwokat dobrze się sprawił:
Krauze, Czarnecki Tusk i Sikorski;
herosi, których nikt nie zniesławi,
ich dobre imię to dobro Polski!

Mecenas zajął się KNF-em
i szukał prawdy o Amber Goldzie,
aż trzeba było wezwać karetkę,
gdy dobre imię znalazł w Polnordzie.

Potem odnalazł się w polityce:
Ogólnopolski protest wyborczy!
Ma dobre imię za walkę z PiS-em.
Wszechpolak, który w Platformie skończył.

Gdy układ padnie, gdzie się podzieje?
Będzie z Zandbergiem albo z Mentzenem?
Pozwie krytyków, czy znów zemdleje?
Będzie prawnikiem? Opuści scenę?

Koń albo krowa zdania nie zmienia,
za to pan Roman w prawniczej todze
gromi opinie i zniesławienia,
choć dobre imię stracił po drodze…

📍 Kazimierz Szymeczko styczeń 2026
Akwarela: Ksenia Kodymowska



☝️ Udostępniając pomagasz nam w docieraniu do ludzi i obchodzeniu shadowbanów. Dziękujemy

Jeśli podobają Ci się nasze komentarze, zaobserwuj profil SalonOwiec, klikając przycisk „Obserwuj”. Możesz nas także polubić! 😄 Dziękujemy 💪

❗️ HISTORIA MAGISTRA VITAE – „Historia jest nauczycielką życia” – powiedział dawno temu Cyceron. Sentencja jest powszech...
10/08/2026

❗️ HISTORIA MAGISTRA VITAE – „Historia jest nauczycielką życia” – powiedział dawno temu Cyceron. Sentencja jest powszechnie znana i używana (niestety zazwyczaj po szkodzie), a ludzie wciąż popełniają błędy, na których powinni się uczyć. Nie wierzycie? To posłuchajcie:

▪️ Jest gorące lato 376 roku. W Konstantynopolu panują potworne upały, jego mieszkańcy narzekają na efekt cieplarniany, a na rynku zaczyna brakować przenośnych klimatyzatorów, czyli czarnych niewolników machających wachlarzami ze strusich piór. Nie dość, że ziemia płonie, to dodatkowo opinię publiczną porusza napięta sytuacja panująca na granicy Cesarstwa Wschodniego.

▪️ Oto gromadnie wyroili się tam Wizygoci, zmykający ile sił w nogach przed napierającymi na ich ziemie Hunami. Na lewym brzegu Dunaju stoi obozem całe plemię i domaga się natychmiastowego wpuszczenia w granice imperium. Po prostu katastrofa humanitarna!

▪️ W Konstantynopolu przeważa współczucie wobec doświadczonych przez los uchodźców. Powszechny staje się apel: „Wpuśćcie w końcu tych ludzi! Kim są, ustali się później! Od czego macie służby?”.

▪️ Tymczasem właśnie służby, czyli przywódcy pretorianów – Modest i Tacjan – zwracają uwagę, że wśród uchodźców są nie tylko starcy, kobiety i dzieci, lecz także cała masa uzbrojonych po zęby młodych mężczyzn. Na pierwszy rzut oka nie wyglądają na lekarzy i inżynierów, ale za to mogą być świetnym materiałem na poborowych, a konkretnie na obrońców granicy przed Hunami. Ktoś to musi robić, a Rzymianom zwyczajnie się nie chce.

▪️ Nie wiadomo, czy Modest i Tacjan biegali po granicy z darmową pizzą i reklamówkami z Biedronki, ale zapada decyzja: wpuszczamy! Ostateczny rozkaz wydaje osobiście cesarz Walens, który ogłasza: „To są biedni ludzie, którzy szukają swojego miejsca na ziemi i potrzebują pomocy!”.

▪️ U progu jesieni Wizygoci z pomocą legionistów forsują Dunaj, uprzednio przekazując Rzymianom swoją broń (jak się okazało, nie całą). Osiedlają się w przygranicznej prowincji Mezja (obecna Bułgaria i Serbia) i obiecują, że będą wiernymi „foederati”, czyli sprzymierzeńcami cesarstwa. Niestety, coś poszło nie tak...

▪️ Nadchodzi surowa zima, a zaopatrzenie ze strony Rzymian jest dalece niewystarczające (socjal się nie zgadza!). Dochodzi do starć z miejscową ludnością na tle religijnym, bo przybysze są arianami (kto by się spodziewał?). Wyznaczeni przez cesarza urzędnicy zamiast opiekować się uchodźcami wykorzystują sytuację – ustalają paskarskie ceny żywności, materiałów budowlanych itp.

▪️ Wizygoci wkur...ją się na całego i wszczynają bunt. Pod wodzą Fritigerna, czyli „Pragnącego Pokoju” (sic!), urządzają Rzymianom srogie lanie pod Adrianopolem (378). Zwycięzcy palą cesarza Walensa żywcem w szopie, w której się schronił, powiększając tym samym efekt cieplarniany.

▪️ Wojna trwa jeszcze kilkanaście lat, a rozochoceni uchodźcy hulają po imperium jak chcą. Następca Fritigerna, niejaki Alaryk, łupi i niszczy Rzym w roku 410 n.e. Zaczyna się koniec świata – rzymskiego świata.

▪️ Czy te obrazki czegoś wam nie przypominają? Może lekkomyślne albo, jak ktoś woli, bezdennie głupie wpuszczenie do Europy tysięcy nachodźców przez „cesarzową” Angelę Merkel? Naszych domowych kretynów odstawiających szopkę na wschodniej granicy? A może ostatnie obrazki z Ceuty, dziesiątki tysięcy młodych ludzi forsujących granice Unii Europejskiej?

📍 Tak, Cyceron miał rację, historia jest nauczycielką życia. Ale jest jeszcze inne, równie celne powiedzenie autorstwa George'a Santayany: „Ci, którzy nie pamiętają historii, są skazani na jej ponowne przeżycie”.



☝️ Udostępniając pomagasz nam w docieraniu do ludzi i obchodzeniu shadowbanów. Dziękujemy

Jeśli podobają Ci się nasze komentarze, zaobserwuj profil SalonOwiec, klikając przycisk „Obserwuj”. Możesz nas także polubić! 😄 Dziękujemy 💪

❗️ SCHIZOFRENIA I DWÓJMYŚLENIE. Autorytety medialne i bardzo niezależni dziennikarze zostali oddelegowani na nowy front....
09/08/2026

❗️ SCHIZOFRENIA I DWÓJMYŚLENIE. Autorytety medialne i bardzo niezależni dziennikarze zostali oddelegowani na nowy front. Mają za zadanie wmówić samodzielnie myślącym P***kom, że jesteśmy źli, ksenofobiczni, zacofani i agresywni. Na szczęście goście z Ukrainy będą nas uczyć kultury i szczodrobliwości.

▪️ W praktyce wygląda to prosto:
- Zatrzymano szpiega. Szykował sabotaż firmy zbrojeniowej.
- Policja zatrzymała pijanego kierowcę bez uprawnień.
- 18-letni napastnik usiłował zabić kobietę we Wrocławiu.
- Obcokrajowcy wyłudzają zasiłki socjalne.
- Politolog widzi w Polsce „zaczątki faszyzmu” i żąda przekazania broni z USA na wschód.
- S.G. aresztowała recydywistę skazanego m.in. za przestępstwo przeciwko wolności seksualnej małoletniego.

▪️ Sześć informacji, których nie usłyszymy, lub poznamy je w formie bardzo złagodzonej. Dlaczego? Bo opisane sytuacje dotyczą Ukraińców. Jak mamy wyrobić sobie pogląd na zachowanie i mentalność gości, skoro widzimy ich tylko w cukierkowej oprawie lub jako ofiary wojny? Można było zrozumieć zachwyt Euromajdanem, choć już 12 lat temu wiadomości były homogenizowane na potrzeby polskiego telewidza. Można było żałować sąsiadów po agresji Rosji w 2022. Potem wprowadzono propedeutykę wstydu. P***k – Zły, Ukrainiec – Dobry. Rosjanin – Zły, P***k, który nie lubi Ukraińca – Gorszy niż Rosjanin. Jeszcze kilka lat wojny i dowiemy się, że to my zaatakowaliśmy Ukrainę.

▪️ Głównym mediom ten podział ról odpowiada. „Nieznani sprawcy” kradną, wyłudzają, są agresywni, pouczają nas i opluwają. Bezkarność rozzuchwala „nieznanych sprawców”, których przybywa. Stają się coraz bardziej agresywni i roszczeniowi i coraz bardziej „nieznani”.

▪️ No to o czym mówić przed kamerą?
- Policjanci zatrzymali 63-letniego mieszkańca gminy Lesznowola podejrzanego o znieważenie na tle narodowościowym! Zatrzymany miał bardzo złe zdanie o gościach i koszulkę z napisem: „Ukraińskie ludobójstwo na P***kach 1939-1947. Pamiętamy”.

▪️ - Policjanci w Gdyni zatrzymali 76-letniego mężczyznę - obywatela Polski, który przedwczoraj zaatakował 40-letnią obywatelkę Ukrainy. Sprawca dwukrotnie uderzył ją drewnianą laską spacerową w głowę, a po zdarzeniu oddalił się w nieznanym kierunku.

▪️ - W autobusie doszło do ataku 54-latka na nastolatkę z Ukrainy. Mężczyzna użył wulgarnych i ksenofobicznych sformułowań.

▪️ Nawet jeśli te wiadomości są prawdziwe, to zwykle agresorem jest starszy mężczyzna, który jeszcze nie zakosztował uroków nowomowy, a ofiarą Bogu ducha winna krasawica. Motyw jak z Disneya w świecie jak z Orwella.

▪️ Dodajmy, że facet z autobusu został wywalony za drzwi przez kierowcę. Jest to medialny akt heroizmu. Gdyby wyrzucił Ukraińca, byłby ruską onucą. Dziennikarze próbują zarobić na chleb z omastą piętnując patologicznych, ksenofobicznych P***ków, którzy stygmatyzują i deprecjonują szlachetnych Ukraińców.

▪️ Prawda jest taka, że po wybuchu wojny przygarnęliśmy 3 miliony uchodźców. Może dostali zbyt wiele? Może media same wykreowały obraz bezdomnej matki z dzieckiem, a nie chciały dostrzegać stojącego obok męża w wieku poborowym?

📍 Na szczęście Europa jest wielka, więc nikt zdolnych do noszenia broni siłą w Polsce nie zatrzyma. Na razie płyną sygnały z Danii, że potencjalnym żołnierzom dziękujemy już za pobyt... Inne państwa wolniej nabierają rozumu. A polskojęzyczne media o tym też nie informują. Straszny P***k z krwawymi kłami podnosi oglądalność wiadomości i reklam. Ukraiński bandyta… niekoniecznie.

grafika: Barbara Piela,
tekst: Kazimierz Szymeczko



☝️ Udostępniając pomagasz nam w docieraniu do ludzi i obchodzeniu shadowbanów. Dziękujemy

Jeśli podobają Ci się nasze komentarze, zaobserwuj profil SalonOwiec, klikając przycisk „Obserwuj”. Możesz nas także polubić! 😄 Dziękujemy 💪

❗️ BROŃ EKOLOGICZNA. Co by było, gdyby Niemcy utrzymali granice sprzed II Wojny Światowej? Na Górnym Śląsku byłyby otwie...
08/08/2026

❗️ BROŃ EKOLOGICZNA. Co by było, gdyby Niemcy utrzymali granice sprzed II Wojny Światowej? Na Górnym Śląsku byłyby otwierane kolejne kopalnie. Na Bałtyku hulałby prąd z turbin wiatrowych, osadzonych na 100 metrowych monopalach wzmocnionych kamieniem i betonem. Na Dolnym Śląsku wyrywałoby się ziemi rudy miedzi i srebra. Trwałyby poszukiwania nowych złóż ropy i gazu dla kolejnej Rzeszy.

▪️ Granice przesunięto, więc nową bronią Teutonów stała się ekologia. W ubiegłym roku odkryto na polskich wodach terytorialnych spore złoża ropy i gazu. Niemieckie organizacje ekologiczne zjednoczyły się i odśpiewały wolną od emisji wersję „Lili Marlen”, po czym napisały jednym głosem petycję do Komisji Europejskiej, żeby nie wydobywać! Uzasadnieniem są, jak zwykle, klimat, środowisko, turystyka i dobrostan wielorybów. Frontem szerokim jak w operacji Barbarossa organizacje takie jak BUND, WWF, DUH i cały plankton aktywistów ekomaniakalnych zapowiedział podjęcie kroków prawnych w celu zablokowania eksploatacji.

▪️ Co niemieckim obrońcom klimatu do polskich złóż? Niby nic, ale jeśli Polska byłaby niezależna energetycznie, to komu sąsiedzi sprzedawaliby wiatraki, panele fotowoltaiczne i podobne cudeńka? Dlatego należy grzmieć, o zagładzie płonącej planety, a jednocześnie wydobywać w Zagłębiu Ruhry niemiecki węgiel, bo black out krąży po Europie. Polskie kopalnie można wykorzystać jako śmietniki głębinowe na odpady radioaktywne, których Teutonom nie brakuje.

▪️ Nie musielibyśmy się martwić Międzynarodówką Ekologiczną, gdyby w parlamencie europejskim i polskich sądach zasiadała bodaj połowa ludzi, którzy kierują się polską racja stanu. Ale nie mamy pewności, że KE lub Europarlament przegłosują dyrektywę o ropie naftowej, katarynkach i krakenach w regonie Świnoujścia, a niezależny od rozumu polski sędzia przyklepie to cudactwo w imię stosunków dobrosąsiedzkich.

▪️ A co by było, gdyby III Rzesza wojnę wygrała? Prawie tak samo. Panele i wiatraki byłyby zebrane na terenach nazywanych: „Konzentrationslager für Sonne und Wind“, a mało wartościowa ludność słowiańska wydobywałaby kopaliny. Za to na dnie Bałtyku nie zalegałoby 60 000 ton niemieckiej amunicji, zatopionej po wojnie.

▪️ Jako troskliwi sąsiedzi, przypominamy ideologicznie wiodącym organizacjom ekologicznym, że 13 000 ton iperytu, luizytu czy tabunu, to też nie byle co, więc może należałoby napisać petycję do Komisji Europejskiej w tej sprawie? Pojemniki z bronią biologiczną korodują i stanowią większe zagrożenie, niż eksploatacja ropy naftowej. Sami budowniczowie farm wiatrowych przyznają, że pod każdy ciężki wiatrak należy oczyścić dno z elementów ekosystemu, głazów i niewybuchów.

📍 Wzywamy polskie organizacje ekologiczne i partie, by pomogły Niemcom w robieniu porządków na ich terenie, bo troska sąsiadów o nasze surowce, zasługuje na wzajemność. A gdy już każdy zrobi porządek we własnym domu, porozmawiamy, jak równy z równym, o sensowności handlowania dymem, emisjami i tym wszystkim, w czym Teutoni mają bogatą wiedzę, gdyż ekologia i propaganda to gałęzie uzbrojenia, w które wkładają więcej, niż my w wydobycie ropy i gazu z dna morza.



☝️ Udostępniając pomagasz nam w docieraniu do ludzi i obchodzeniu shadowbanów. Dziękujemy

Jeśli podobają Ci się nasze komentarze, zaobserwuj profil SalonOwiec, klikając przycisk „Obserwuj”. Możesz nas także polubić! 😄 Dziękujemy 💪

❗️ CEUTA - SKOK DO MORZA BEZ DNA. Nasza cywilizacja euroatlantycka słynie ze śmiałych i bezprecedensowych eksperymentów ...
07/08/2026

❗️ CEUTA - SKOK DO MORZA BEZ DNA. Nasza cywilizacja euroatlantycka słynie ze śmiałych i bezprecedensowych eksperymentów mających dać odpowiedź na ważne pytania. Na przykład, jeżeli Ziemia jest sferą, to czy można wyruszając z punktu A, po pewnym czasie dotrzeć do niego z drugiej strony? I już wiemy że można, co wykazał Ferdynand Magellan.

▪️ Albo - co się stanie, kiedy władzę oddamy ludziom kompletnie bezmyślnym? Odpowiedzi dostarczyli kilkadziesiąt lat temu francuscy sędziowie w regroupement familial, czyli zgodzie na łączenie imigrantów z ich rodzinami na terenie Francji. I to był rezultat wiekopomny, bo szybko okazało się, że algierscy imigranci, mają rodziny mniej więcej stuosobowe, wliczając w to kuzynów i kuzynki z sąsiednich wiosek. Oczywiście tym kuzynom zaraz po przyjeździe do Francji zaraz przypomniało się, że gdzieś w Kabylii pozostawili swoje ukochane rodziny, z którymi chcą się połączyć - proste jak bagietka! Nie udało się Atylli, Maurom, Anglikom i Prusakom. Udało się kilku sędziom, którzy napuszyli się w swoich teatralnych kostiumach i stwierdzili, iż „prawo do życia w rodzinie, stanowi ogólną zasadę prawa”. Udało im się skasować Francję skutecznie i trwale zmieniając ją na zawsze. Pozostawiając tym jednym zdaniem ponad tysiącletnie, potężne kiedyś państwo w nierozwiązywalnym kryzysie etnicznym oraz kulturowej zapaści.

▪️ Czy można w takie eksperymenty brnąć dalej? Jasne że tak, dla ubawionych władzą umysłów granic nie ma!

▪️ 8 lipca hiszpański Sąd Najwyższy orzekł najwynioślej - o zakazie stosowania natychmiastowych wydaleń przez władzę Hiszpanii wobec migrantów z Afryki napływających drogą morską do hiszpańskich esklaw w Afryce Północnej, czyli Ceuty i Melili. (Gosia! Gosia!)

▪️ A wcześniej Rząd Hiszpanii zatwierdził przepisy umożliwiające legalizację pobytu około 500 tysięcy cudzoziemców przebywających w kraju bez uregulowanego statusu. Przy czym socjaliści nie kryją, że te pół miliona to tylko początek legalizacji pobytu, a perspektywa szybkiego nabycia obywatelstwa hiszpańskiego - to bardzo niedaleka przyszłość. Przy czym towarzysze komuniści i socjaliści publicznie wyrażali radość, że nowi obywatele będą stanowić ich przyszły elektorat. Dzięki czemu do ich socjalistycznych paśników, dopóki Hiszpania trwa - coś tam będzie wpadać.

▪️ Premier hiszpańskiego rządu, socjalista Pedro Sánchez argumentuje, że decyzja wzmacnia gospodarkę i odpowiada na zapotrzebowanie tamtejszego rynku pracy. W państwie, gdzie bezrobocie wśród młodych hiszpanów wynosi około 30 procent!

▪️ Już czas dm***ać materace i inny sprzęt desantowy, bo czy wobec takich sygnałów można czekać bezczynnie?

▪️ Desant nastąpił z morza i lądu. Władze Maroka przymknęły oko i kilkadziesiąt tysięcy, głównie bardzo młodych ludzi, runęło na hiszpański brzeg Ceuty, która jest od kilkuset lat hiszpańskim terytorium w Afryce Północnej. Podobnie jak Melilla i Peñón de Vélez de la Gomera, należały do Hiszpanii, zanim koczujący berberowie nie powołali do życia państwa o nazwie Maroko.

▪️ Stolica Maroka - Rabat widzi w tym ruchu świetny interes. Ponieważ pozbywa się także z poprawczaków i więzień nadmiaru swoich bezrobotnych obywateli. A przy okazji destabilizuje hiszpański rząd oraz wywiera na opinii międzynarodowej presję, na likwidację hiszpańskich enklaw na swoim terytorium. Ma w tym sojuszników, zwłaszcza w USA, które od czasu wojny w Zatoce Perskiej, kiedy to hiszpański rząd odmówił im prawa do korzystania z ich baz lotniczych celem lotów bojowych nad Iranem, jest do rządu Sancheza nastawione skrajnie nieprzychylnie. Żeby osiągnąć zamierzone cele, Maroko nie kombinowało, tylko użyło nowej broni XXI wieku. Prostej i skuteczniejszej niż rakiety balistyczne i amunicja krążąca.

▪️ Wszystkie stare wynalazki wojenne, granaty, bomby, karabiny i rakiety działają skutecznie w redukcji gatunku ludzkiego i udowadniać tego nikomu nie trzeba. Oczywiście, jeżeli nie mamy do czynienia z osobą pokroju byłej premier rządu RP, która bolała nad faktem, że człowiek pierwotny musiał na dinozaury polować przy pomocy kamieni, bo nie miał strzelb. (W glonach jest sens!)

▪️ Są skuteczne, ale mają sporą wadę, ponieważ są drogie, a w dodatku ktoś musi je obsługiwać. A ten ktoś powinien mieć na sobie jakiś ekwipunek, żeby wróg czuł odpowiedni respekt i nie tarzał się ze śmiechu po ziemi na widok wojownika odzianego w slipki. Ekwipunek, medale, pensja i wysoka emerytura - to kosztuje!

▪️ Teraz przyszło nowe i jako broni używa się prawie za darmo ludzi, nie uzbrojonych, z pozoru niewinnych i skrzywdzonych przez biedę we własnych państwach. Takich, jak określił ich nasz obecny premier - Poszukujących swojego miejsca na ziemi. (Muchy mają uczucia!)

▪️ Wypuszcza się ich bez dokumentów tysiącami na granicę nielubianego państwa, które znajduje się nagle w głupiej sytuacji. Bo strzelać do nich nie uchodzi, przeganiać brutalnie także nie, i chyba wypadałoby, żeby się jakoś bronić - wręczyć każdemu napastnikowie po karabinie z amunicją.

▪️ W kajdankach wydumanej teoretycznie, wszech humanistycznej kultury prawnej. Wypada ich więc przyjąć, otoczyć socjalem, albo cichcem podrzucić sąsiadom - co znamy z naszej granicy z Niemcami.

▪️ W Mellili napastnicy grabili sklepy i próbowali zajmować mieszkania Hiszpanów, czyli postępowali zgodnie z normami najeźdźców.
Zapewne hiszpańscy sędziowie oraz urzędnicy postąpią także zgodnie z normami bezmyślnych eksperymentatorów i wszytko to im wybaczą oraz zaproszą do Hiszpanii kontynentalnej.

▪️Okazji do tego nie zbraknie, ponieważ marokański rząd dosyć przewrotnie ostrzegł Hiszpanię, że 15 sierpnia nastąpi kolejny duży szturm na granicę enklaw.

▪️ Kilka państw europejskich, jakby wyłoniło się z oceanu bezmyślności i zagroziło wyrzuceniem Hiszpanii z grupy Schengen, a Włochy zamknęły z nią granicę. Ale to o wiele za mało, żeby ratować Europę przed najazdem.

📍 Raczej należałoby przekonać lewicowych działaczy i bezmyślnych prawników, że mogą dzielić się z całym światem swoimi własnymi wdziękami - wystawionymi na użytek chętnych cudzoziemców. A nie naszym europejskim dorobkiem kultury i intelektu, budowanym przez dziesiątki pokoleń.



☝️ Udostępniając pomagasz nam w docieraniu do ludzi i obchodzeniu shadowbanów. Dziękujemy

Jeśli podobają Ci się nasze komentarze, zaobserwuj profil SalonOwiec, klikając przycisk „Obserwuj”. Możesz nas także polubić! 😄 Dziękujemy 💪

Adres

Św. Wincentego 92
Warsaw
03-291

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy SalonOwiec umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij