11/06/2026
Za sprawą Trumpa Nowojorczycy biegają po Manhattanie i palą białą szałwię! 🍂
O co biega? Koszykarze New York Knicks idą jak burza i grają w wielkim finale NBA. Byli niepokonani od 46 dni, wygrywając trzynaście meczów z rzędu. Ale w poniedziałek na ich meczu z San Antonio Spurs w Madison Square Garden na trybunach pojawił się Donald z wnuczką. Zamiast braw, usłyszał gwizdy i buczenie. Zaczął zajadać złe emocje wpierd****** frytki i pickę. A potem sobie kimnął. Knicks przegrali 115-111! 🏀
Kibice i amerykańscy komentatorzy sportowi natychmiast ogłosili narodziny „klątwy Trumpa.” 😈
Sprawa zrobiła się na tyle poważna, że przed czwartym meczem finałowym, fani skrzyknęli się pod halą i zaczęli masowo palić szałwię, żeby oczyścić obiekt ze złej energii.
W sieci wybuchło totalne szaleństwo. Kibice piszą wprost: „Panie Boże, uwolnij nas od przegrywającej energii tego pomarańczowego diabła, nie chcieliśmy go w [Madison Square Garden]!” Inni domagają się, żeby wbić do środka i skropić wszystko wodą święconą. 💦
Wychodzi na to, że żeby wygrać NBA nie wystarczą już tylko trenerzy, fizjo i dobra taktyka. Potrzebna jest też biała szałwia i znajomość rytuałów oczyszczających. 💁🏻♂️
Albo po prostu regularne słuchanie DC CRINGE. 👊🏻
Na marginesie, chyba pomogło, bo Knicks wygrali 107-106 i prowadzą 3 do 1. Są już tylko jeden mecz od mistrzostwa! 🏆