Kultura Wsi

Kultura Wsi Kwartalnik popularnonaukowy Narodowego Instytutu Kultury i Dziedzictwa Wsi Kwartalnik „Kultura Wsi.

Ludzie Wydarzenia Przemiany” jest bogato ilustrowanym czasopismem popularnonaukowym zajmującym się etnografią oraz tematyką przemian na wsi, wydawanym przez Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi. Docieramy nieodpłatnie do wielu ośrodków kultury i bibliotek w małych gminach. Starsze wydania udostępniamy na naszej stronie internetowej w formie pdf.

„Uroczystość religijna Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, nazywana Bożym Ciałem, jest jednym z najważniejszych w kale...
04/06/2026

„Uroczystość religijna Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, nazywana Bożym Ciałem, jest jednym z najważniejszych w kalendarzu uroczystych świąt w Kościele katolickim. Tradycja tego święta sięga XIII w., a dokładnie sierpnia 1264 r. i jego ustanowienia, wydaną przez papieża Urbana IV bullą „Transiturus de hoc mundo”. Encyklika ukazała się pod wpływem cudu w Bolsenie, gdzie czeski ksiądz Piotr z Pragi podczas pielgrzymki odprawiał mszę i zobaczył wówczas krwawiącą hostię.
👀
Choć lokalny początek tego święta sięga mistyczki Julianny Cornillon i wprowadzonego na jej wniosek Święta Bożego Ciała w Liege w 1247 r.3 W XV w. pojawiły się powszechne procesje m.in. w Niemczech, Francji, Włoszech oraz w Polsce. Budowano cztery ołtarze jako stacje procesyjne. W pochodzie do nich szli duchowni, rzemieślnicy, bractwa kościelne, wierni. Od czasu reformacji kwestionującej obecność Chrystusa pod postacią chleba i wina procesje stały się manifestacją wiary katolików i podziękowania za łaski Najświętszego Sakramentu.”

📗
To fragment tekstu „Boże Ciało w stolicy Księżaków” Zdzisława Kryściaka. Opisującego, oczywiście, niezwykłe obchody tego święta w Łowiczu. Cały tekst znajdziecie w numerze 2/2026 Kultury Wsi, który niebawem opuści drukarnię.
💐
„W Polsce święto po raz pierwszy ustanowił w 1320 r. w diecezji krakowskiej biskup Nanker. W Łowiczu sięgnąć musimy do 1462 r., gdy arcybiskup gnieźnieński Jan ze Sprowy wprowadził odprawianie w czwartki mszy wotywnej Bożego Ciała „po dawnemu”, co wskazywać może na wcześniejszą genezę obchodów tego święta. W XVI w. altarię (ołtarz z obowiązkiem Mszy Św.) Bożego Ciała ustanowił przy ówczesnej kolegiacie arcybiskup Stanisław Karnkowski.
(…)
✒️
O Bożym Ciele w Łowiczu pisał w okresie międzywojennym słynny angielski dziennikarz podróżnik Bernard Newman, pisała o tym prasa codzienna i kolorowe magazyny z lat dwudziestych i trzydziestych. Międzynarodową sławę przyniosła procesji publikacja „National Geographic” z marca 1933 r., gdzie na barwnych fotografiach ukazano Księżaków w pasiastych strojach, a sam Łowicz nazwano „Chłopską Stolicą Polski”.
(…)
👗
Księstwo Łowickie od dawna istnieje już tylko w podręcznikach do historii, ale jego współcześni mieszkańcy wciąż utożsamiają się z kulturą swoich przodków – Księżaków i z dumą noszą łowicki strój. Od ponad 100 lat tradycja nakazuje, aby zakładać go na procesję Bożego Ciała wyruszającą z katedry w Łowiczu i innych świątyń w regionie. I dzięki tej tradycji w 2014 r. obrzęd wpisano na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego, obecnie zaś podejmowane są działania mające na celu wpis łowickiej procesji na Reprezentatywną Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego Ludzkości UNESCO.
(…)
🌺
Niezwykłości nabożeństwa eucharystycznego jest wiele. Zacząć trzeba od licznych chorągwi poszczególnych wsi parafialnych i związków religijnych oraz feretronów. Przy każdej z chorągwi znajduje się asysta Łowiczanek trzymających naciągnięte, haftowane wstążki i kroczącego między nimi Księżaka, niosącego chorągiew. Wśród nich są małe Łowiczanki niosące haftowane poduszki z motywami Najświętszego Sakramentu. Są też dziewczęta sypiące kwiaty przed idącym z monstrancją biskupem. Kapłan trzyma monstrancję w oryginalnej formie pelikana, rozszarpującego własną pierś, by nakarmić pisklęta – to kolejna symbolika Bożego Ciała, a zarazem element Łowicza z jego herbu z dwoma pelikanami. Biskup występuje w ornacie przyozdobionym haftem łowickim.
(...)
💐
Wiele można by pisać o wyjątkowości i barwności łowickiej procesji Bożego Ciała. Jednak żaden opis czy zdjęcia nie oddadzą prawdziwej atmosfery tego święta. Najlepiej zobaczyć ją na żywo.”

📸
Procesja Bożego Ciała w Łowiczu, fot. Jacek Rybus, archiwum Urzędu Miejskiego w Łowiczu Miasto Łowicz

„Dzieci w każdym kolejnym pokoleniu stają się coraz bardziej zauważalne i obecne, choć ich udział procentowy w społeczeń...
01/06/2026

„Dzieci w każdym kolejnym pokoleniu stają się coraz bardziej zauważalne i obecne, choć ich udział procentowy w społeczeństwie drastycznie spada. W dwudziestoleciu międzywojennym wynosił ponad 35%, dziś nieco ponad 18%.”

🎉🎉🎉
Z okazji Dnia Dziecka życzymy wszystkim dzieciom, by ten okres ich życia był beztroski, bezpieczny i pełen miłości!
🎉🎉🎉

📗
Przy okazji zachęcamy też do przeczytania tekstu przypominającego jak bardzo zmieniło się podejście do dzieci w ciągu ostatnich dziesięcioleci. O projekcie „Dzieciństwo” napisały Agnieszka Grabowska i Małgorzata Kunecka z Państwowe Muzeum Etnograficzne. Cały tekst znajdziecie w nr 2/2025, link do wersji pdf w komentarzu.

👀
"Choć etnografia nie lubi statystyki, przedkładając unikatowe ludzkie historie ponad „bezduszne” liczby, to w tym przypadku poruszają one wyobraźnię. 25% – tyle dzieci z pokolenia Janka (urodzonych pod koniec XIX w. – red.) umrze przed ukończeniem pierwszego roku życia, blisko połowa nie dożyje piątych urodzin z powodu chorób i niedostatecznej opieki dorosłych. Śmierć dzieci na wsi jest w tamtym czasie tak powszechna, że mimo rozpaczy i straty, którą ze sobą niesie, jest oswojonym elementem codzienności.
👧
(…)
Chęć posiadania dużej liczby dzieci w takich okolicznościach jest rodzajem zabezpieczania ciągłości rodziny i utrzymania gospodarstwa. Rodziny chłopskie są więc bardzo liczne, średnio sześcioro dzieci, a często i dwanaścioro. Na przeciętną kobietę w wieku rozrodczym przypada 5,52 dziecka. Współczynnik ten zmniejsza się stopniowo w wieku XX – w 1950 roku wynosi 3,61, w 1980 – 2,38.
(…)
👶
Wysoka śmiertelność małych dzieci, która ma miejsce do czasu upowszechnienia się szczepień ochronnych po II wojnie światowej, sprawia, że rodziny starają się nie przywiązywać emocjonalnie do najmłodszych, by w razie wielce prawdopodobnej straty nie odczuwać jej zbyt boleśnie. Tym bardziej nie przywiązywano się do myśli o dziecku w okresie prenatalnym.
(…)
👼
W przeszłości trzymano się zwykle zasady, że dziecko samo „przynosi” sobie imię, rodząc się w dniu poświęconym konkretnemu świętemu, który staje się jego patronem. Wierzono, że nie należy nadawać imienia, którego święto już minęło w kalendarzu przed narodzinami dziecka. Bliźnięta starano się nazywać imionami stanowiącymi parę, by zdrowo się chowały (np. Piotr i Paweł czy Maria i Józef).
(…)
🪿
Dla dzieci urodzonych w XIX w. i pierwszej połowie XX w. oczywistym jest, że nie można być darmozjadem. W myśl takiej zasady wychowuje się potomstwo i bardzo szybko przyucza do obowiązków w gospodarstwie. Pracę przydziela się według wieku, ale już czterolatki wykonują pierwsze obowiązki jak karmienie kur, zmywanie naczyń, zamiatanie izby czy noszenie drewna na opał. Muszą przywyknąć do cięższych prac. Jedną z nich jest pasionka. Młodsze dzieci zaczynają od wypasu gęsi, aby z czasem opiekować się większymi zwierzętami.
(…)
🎓
W XX wieku praca dzieci stopniowo zaczyna być obejmowana regulacjami prawnymi. Podniesiony zostaje wiek, od którego oficjalnie można podjąć pracę, wszystkie dzieci podlegają obowiązkowi szkolnemu, choć jeszcze w latach 50. i 60. XX w. na wsiach nagminnie opuszczają lekcje ze względu na obowiązki w domu i w gospodarstwie."

📸
Wychowanie dzieci: niemowlę w kołysce, fot. Krzysztof Chojnacki, Żabnica, 1974, ze zbiorów Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie

„W 1906 roku w małej miejscowości Wdzydze na Kaszubach małżeństwo Teodora i Izydor Gulgowscy wykupiło chałupkę od miejsc...
14/05/2026

„W 1906 roku w małej miejscowości Wdzydze na Kaszubach małżeństwo Teodora i Izydor Gulgowscy wykupiło chałupkę od miejscowego gospodarza. Przyświecał im jeden cel – zachowanie dziedzictwa regionu. Chcieli go zrealizować, tworząc muzeum. Wtedy jeszcze nikt nie przypuszczał, że rozpocznie to szereg innych działań zmieniających życie nie tylko mieszkańców odludnej wioski, ale też całych Kaszub.
🏛️
(…)
Na tle innych wielkich projektów muzealnych skromna wdzydzka chałupka wyróżniała się pewną wyjątkowością. Stała się ona centrum kulturalnym i intelektualnym, wokół którego zaczęły rozkwitać różne działalności naukowe, społeczne i artystyczne.”
📘
Takie były początki pierwszego skansenu na ziemiach polskich MMuzeum - Kaszubski Park Etnograficznywe Wdzydzach
O muzeum, a także o historii jego założycieli piszemy w nr 1/2026.

Izydor Gulgowski przybył jako nauczyciel do Wdzydz w 1898 r. W tym czasie była to bardzo biedna i trudnodostępna wieś. Tam poznał, 14 lat starszą, malarkę – Teodorę, której rodzina była jednak przeciwna związkowi. „Aby otrzymać zgodę na ślub, Teodora rozpoczęła głodówkę, co skłoniło rodzinę do akceptacji związku Teodory i Izydora. Ślub został zawarty w 1899 roku w Urzędzie Stanu Cywilnego w Karsinie.”

🔎
(…) Istotnym krokiem w tej dziedzinie (działalności badawczej – red.) było założenie wraz z niemieckim działaczem Friedrichem Lorentzem, we wrześniu 1907 roku w Kartuzach, pierwszego towarzystwa naukowego poświęconego Kaszubom pod nazwą „Verein für kaschubische Volkskunde”, zwanego po polsku Kaszubskim Towarzystwem Ludoznawczym.
📖
(…) Skupiało ono wokół siebie wielu badaczy i regionalistów pochodzenia kaszubskiego, polskiego i niemieckiego. O jego randze świadczyć może fakt, że po dwóch latach działalności miało 248 członków. Należały do niego także osoby z Krakowa, Lwowa, Petersburga i Wiednia.
Izydor Gulgowski publikował w języku polskim i niemieckim, nie tylko pisma o charakterze naukowym, ale również nowele i opowiadania dotyczące Kaszub.
(…)
✒️
Osobno należy wspomnieć o jego największym i najbardziej rozpoznawalnym dziele „Von einem unbekannten Volke in Deutschland” („O nieznanym ludzie w Niemczech”) wydanym w 1911 roku. Publikacja była ówcześnie jednym z największych opracowań na temat Kaszubów, poruszającym tematy życia codziennego, obyczajów, wierzeń i pożywienia. Była ona bogato ilustrowana fotografiami. Książka wydana w języku niemieckim doczekała się tłumaczenia na polski dopiero w 2012 roku.
(…)
🔨
Gulgowscy dostrzegli, że mieszkańcy wsi w wyniku przemian, jakie następowały w XIX wieku, odchodzili od wytwarzania domowych wyrobów na rzecz przemysłowych. Teodora i Izydor zajęli się odtwarzaniem sztuki ludowej opartej tym razem na tkactwie, garncarstwie oraz plecionkarstwie z korzenia sosny.
🪡
(…) Gulgowska wpadła na pomysł robótek ręcznych i „Wdzydzkiego Haftu Kolorowego”. Inspiracją były prawdopodobnie hafty klasztorne w Żukowie ze zdobieniami barokowymi oraz polichro¬mowane wzorzyste meble i haftowane czepce. Charakterystyczną cechą haftu miały być kolory nici, w odcieniach czerwieni, różu, pomarańczu, zieleni, żółci, beżu i czerni. Gulgowska stworzyła de facto nietradycyjny haft, który stał się wyróżnikiem kultury kaszubskiej.
🌅
(…) Muzeum mieszczące się w małej chałupie, będące największym dziełem Gulgowskich, cały czas funkcjonowało i cieszyło się dużym powodzeniem. Spowodowało to rozwój turystyki i powolną przemianę małej wioski nad jeziorem w letni kameralny kurort, dając tym samym mieszkańcom możliwość dodatkowego zarobku.”

📸
Chałupa gburska, fot. Mateusz Słomiński

Odeszła Wanda Czubernatowa – poetka ludowa, kucharka, zielarka, przyjaciółka ks. prof. Józefa Tischnera, zwana przez nie...
12/05/2026

Odeszła Wanda Czubernatowa – poetka ludowa, kucharka, zielarka, przyjaciółka ks. prof. Józefa Tischnera, zwana przez niego „Safoną z Raby Wyżnej”.
✒️
„Urodzona w Rabie Wyżnej Wanda Czubernatowa to jedna z najbardziej wyrazistych reprezentantek współczesnej poezji ludowej Podhala. Poetka, kucharka, zielarka, kabareciarka – kobieta, która z codzienności potrafiła uczynić sztukę, a z prostych słów – filozofię. Wieloletnia przyjaciółka ks. prof. Józefa Tischnera."

📕
Pisaliśmy o twórczości poetki w nr 4/2025, link do wersji pdf w komentarzu.
✒️
„Czubernatowa zaczęła pisać w 1957 roku. Jej dorobek obejmuje osiem tomików wierszy, liczne felietony, teksty kabaretowe i sztuki teatralne, tworzone zarówno gwarą podhalańską, jak i językiem literackim. Publikowała w takich czasopismach jak „Tygodnik Kulturalny”, „Chłopska Droga”, „Kamena” czy „Twórczość Ludowa”.
📖
Każdy z tomików jej wierszy jest pełen anegdot, ludowej mądrości i ciepła, a także subtelnych filozoficznych przemyśleń takich jak wyznanie: „Jo se nie boje śmierci, ino tego, że mi nie zdążycie przeczytać wiersza, co go napisałam w nocy, kiedy śnieg był jak mleko, a księżyc jak dziura w niebie”.
🍲
Poezja Czubernatowej pełna jest prostych, ale sugestywnych obrazów: „W moich rondelkach, bywało, że brudnych za uszami, wciąż smażyły się wierszyki”. Jej siłą język wyobraźni zakorzenionej w codzienności, gdzie każdy przedmiot ma duszę, a każda czynność znaczenie.
(…)
🥣🪴
Wanda Czubernatowa ma jeszcze inną pasję: zielarstwo i dobrą kuchnię. Od ojca nauczyła się wiele na temat ziół i ich właściwości. Wykorzystuje je nie tylko w celach leczniczych, ale także dla urozmaicenia potraw.
(…)
🖋️
Ważnym wątkiem w życiu Wandy Czubernatowej była wieloletnia przyjaźń z księdzem prof. Józefem Tischnerem. Zachwycony jej twórczością autor „Historii filozofii po góralsku” cytował jej wiersze podczas kazań i wykładów. Z jego inspiracji została nazwana „Safoną z Raby Wyżnej”, w odniesieniu do wielkiej poetki starożytnej Grecji.
🔎
W początkach lat 90. Wanda Czubernatowa i ks. Józef Tischner rozpoczęli wymianę listów, które publikowano w miesięczniku „Znak”.”

👀
Z tomiku „Raj”

Wokół zieleń drzew
I czerwień róż,
Jaśminu krzew
I złoto zbóż…
Myślę sobie co dnia:
„Jaki piękny jest świat!”

W lesie szary cień
I zwierząt moc,
Słoneczny dzień
I chłodna noc…
Myślę sobie co dnia:
„Jaki piękny jest świat!”
Kolory w łuku tęczy
Po deszczu w niebie lśnią.
Śpiew ptaków w sadzie dźwięczy
I ludzie śpiewać chcą.
Pozdrawiają cię w głos,
A każdy z nich wie,
Że już od dziś
Kocha cię.
Widzę dzieci w krąg,
Każdego dnia
Mądrzejsze są
Niż dziś jestem ja.
Myślę sobie co dnia:
„Jaki piękny jest świat!”

Myślę sobie co dnia:
„Jaki piękny jest świat!”

📸
Wanda Czubernatowa, fot. Piotr Kuczaj

Z okazji Dnia Bibliotekarza przypominamy historię Centralnej Biblioteki Rolniczej. W roku 2025 minęło 70 lat od momentu ...
08/05/2026

Z okazji Dnia Bibliotekarza przypominamy historię Centralnej Biblioteki Rolniczej. W roku 2025 minęło 70 lat od momentu jej powołania. Obecnie Centralna Biblioteka Rolnicza im. Michała Oczapowskiego jest oddziałem Narodowego Instytutu Kultury i Dziedzictwa Wsi w Puławach.
👨‍🎓
„CBR NIKiDW jest biblioteką naukową, podległą Ministerstwu Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Księgozbiór liczy obecnie 380 tys. woluminów, w tym 207 tys. wydawnictw zwartych i 131 tys. wydawnictw ciągłych. Nabytki pochodzą zarówno z rynku wydawniczego, jak również antykwarycznego.
(…)
📜
W 1998 roku część najcenniejszych zbiorów Centralnej Biblioteki Rolniczej weszła w skład Narodowego Zasobu Bibliotecznego. Do kolekcji należą: 833 starodruki i ok. 8200 woluminów poloników XIX wiecznych. W 2004 roku rozpoczęto digitalizację zbiorów CBR.
(…)
📖
W formie zdigitalizowanej dostępne są poprzez stronę https://polona.pl/. Najstarszą pozycją w tym zbiorze jest "Seminarivm sive plantarium earum arborum, quae post ortos conseri solent" z 1537 roku – traktat o uprawie drzew owocowych.
(…)
📀
CBR NIKiDW jako biblioteka naukowa posiada również bazę danych. We współpracy z pięcioma ośrodkami naukowymi (…) rozwija własną bazę SIGŻ (System Informacji o Gospodarce Żywnościowej).
(…)
👀
Oprócz gromadzenia i udostępniania literatury rolniczej i szeroko pojętych nauk przyrodniczych, etnologii, socjologii i kultury, biblioteka prowadzi również rozwiniętą działalność dydaktyczną i kulturalną.
(…)
📖
Historia księgozbioru Centralnej Biblioteki Rolniczej sięga roku 1816 i związana jest z powstaniem w Marymoncie pod Warszawą Instytutu Agronomicznego, pierwszej polskiej uczelni rolniczej. Potrzeba gromadzenia fachowego księgozbioru dla kadry naukowej i studentów była koniecznością, jednak brak odpowiedniej literatury i ograniczenia finansowe sprawiły, że początki biblioteki były bardzo skromne (w 1826 roku zbiory liczyły zaledwie 150 tytułów).
Powstanie listopadowe na kilka lat zahamowało działalność uczelni. Przerwało nie tylko zajęcia dydaktyczne, przyniosło również ogromne zniszczenia instytuckiego majątku. Wybór w 1833 roku na stanowisko dyrektora Michała Oczapowskiego, prekursora nowoczesnego rolnictwa, wybitnego wykładowcy i znawcy europejskiego szkolnictwa rolniczego, rozpoczął w dziejach instytutu marymonckiego i biblioteki okres rozwoju. Oczapowski zreorganizował częściowo uczelnię, wprowadzając m.in. bezpłatne nauczanie.
(…)
👀
W 1955 roku „(…) powołano Centralną Bibliotekę Rolniczą w Warszawie z Oddziałami w Puławach i Bydgoszczy.
Powstanie CBR było realizacją planu powołania biblioteki rolniczej o centralnym charakterze, służącej szerokiemu kręgowi odbiorców. Poza gromadzeniem piśmiennictwa rolniczego, prowadzić miała działalność informacyjno-bibliograficzną, dokumentacyjną, wydawniczą oraz być koordynatorem prenumerat zagranicznych czasopism fachowych dla bibliotek naukowych resortu rolnictwa.”

📕📗📘📙
Historię Centralnej Biblioteki Rolniczej, jej budynku przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie (który jest obecnie siedzibą Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi) oraz wiadomości o najstarszych zbiorach CBR opisywaliśmy w kolejnych numerach „Kultury Wsi” w 2025 roku. Link do tekstów w wersji pdf w komentarzach.
📸
Czytelnia. Centralna Biblioteka Rolnicza im. Michała Oczapowskiego Oddział NIKiDW w Puławach fot. Joanna Szczygieł

„Gwara miała duże znaczenie dla społeczności mówiącej nią w przeszłości. Była spoiwem scalającym mieszkańców wsi. Łączył...
06/05/2026

„Gwara miała duże znaczenie dla społeczności mówiącej nią w przeszłości. Była spoiwem scalającym mieszkańców wsi. Łączyła, ale i odróżniała ich od innych.”
📕
Mówi Elżbieta Jach autorka słownika gwarowego „W spichlerzu słowa”, poświęconego gwarze gminy Skarżysko Kościelne (woj. świętokrzyskie).
🎉
Praca ta zdobyła I miejsce w ogólnopolskim konkursie na amatorski słownik gwarowy organizowanym przez NIKiDW. Słownik ukaże się drukiem jeszcze w 2026 r.
Rozmowę z Elżbietą Jach znajdziecie w najnowszym (1/2026) numerze „Kultury Wsi”.

🎓
„Różnice w mowie dostrzegłam dopiero w szkole podstawowej, kiedy to nauczyciele bez przerwy poprawiali „nase godanie”. Powoli, acz z trudnościami, zaczęliśmy uczyć się mówić inaczej, „po miastowemu”.
🖋️
Oduczanie mówienia „po wiejsku” trwało praktycznie przez całą szkołę podstawową. Żeby zdać egzamin do liceum należało już panować nad językiem pisanym i mówionym, choć w domu i wśród bliskich mówiło się łatwiej „po swojemu”.
(…)
👀
Ciekawych wyrazów jest w słowniku sporo. Zauważyłam, że więcej jest wyrazów i wyrażeń określających osoby w sposób negatywny, uszczypliwy, złośliwy (lejba, kośturboc, gnój, jscocha, śpik itp.).
🔎
Natomiast jest znacznie mniej określeń pozytywnych, przyjemnych, miłych. Bardzo mi się podobają słowa: pocieska określające kobietę wesołą, galanty – słowo mające kilka znaczeń, ale przede wszystkim opisujące przystojnego mężczyznę. Każda wieś miała też swoje słowa, których gdzie indziej nie spotykamy, ale na to drugie pytanie nie jestem w stanie odpowiedzieć, gdyż nie mam wiedzy, czy nasze słowa są tylko i wyłącznie w naszej gminie używane. Ale na przykład określenia miejsc to na pewno tylko u nas: Trzcinki – pobliskie mokradła, torfowiska, czy Koleń – polodowcowe oczko wodne na środku wsi Lipowe Pole Skarbowe lub Bioły Kamiń – skała w lipowieckim lesie.
(…)
🏛️
W roku 2013 otworzyłam Spichlerz Regionalny, małe muzeum, w którego skład wchodzi izba regionalna, sień, stryszek, taras i wiata. Eksponaty znajdujące się w Spichlerzu pochodzą od mieszkańców pobliskich wsi, są tam też sprzęty i pamiątki rodzinne. Początki słownika ściśle wiążą się z otwarciem muzeum. Zbierając eksponaty, zapisywałam ich nazwy, pochodzenie, przeznaczenie w karcie eksponatu. Tak powstał zbiór słów związanych z gromadzonymi narzędziami, sprzętami, pamiątkami dawnych czasów. Potem zaczęłam zapisywać dawne słowa, niezwiązane bezpośrednio ze zbiorami. Odtwarzałam je z pamięci oraz z rozmów z mieszkańcami, którzy dowiedzieli się, że to mnie interesuje.
(…)
🎤
Na co dzień nie posługuję się gwarą, choć w rozmowach rodzinnych zdarza się wtrącanie słów gwarowych. W miarę rozbudowy słownika, ku mojemu zaskoczeniu, słowa gwarowe same przychodziły do mnie i byłam zadziwiona, że jeszcze gdzieś z zakamarków pamięci je wydobywam. Czasami w nocy co chwilkę zapalałam lampkę, by je zapisać. Dużo słów pozyskiwałam w trakcie spotkań literackich wśród mieszkańców pobliskich miejscowości. Były też telefony, a nawet liściki z zapiskami.”
📸
Elżbieta Jach w stworzonym przez nią wraz z mężem muzeum „Spichlerz regionalny”, fot. z archiwum Elżbiety Jach

Dzisiaj nie ma posta, bo mamy wolne. Ciekawe czy zgadniecie gdzie jesteśmy? 🙂 Podpowiemy, że zjedliśmy cebularze i pogła...
03/05/2026

Dzisiaj nie ma posta, bo mamy wolne. Ciekawe czy zgadniecie gdzie jesteśmy? 🙂

Podpowiemy, że zjedliśmy cebularze i pogłaskaliśmy koniki polskie 🙂

Zagadkę rozwiązał pan Piotr Wielgosz!
Odwiedziliśmy Zagroda Guciów. Polecamy! Oprócz wystawy etnograficznej, można tam zobaczyć niezwykłe zbiory paleontologiczne i geologiczne. A przede wszystkim wysłuchać wyjątkowych opowieści przewodników.

„Muzyka tradycyjna to bezcenny skarb, który przechowuje pamięć i duszę kultur, wzmacniając poczucie przynależności do ws...
30/04/2026

„Muzyka tradycyjna to bezcenny skarb, który przechowuje pamięć i duszę kultur, wzmacniając poczucie przynależności do wspólnoty. Tworzy niewidzialną więź między pokoleniami, przenosząc nas w czasie i przestrzeni, pozwalając nam autentycznie zanurzyć się w rodzimych korzeniach. Każda nuta, każdy rytm opowiada historię ludzi konkretnego regionu.
(…)
🎻
Muzyka wiejska pomaga budować poczucie wspólnoty, podkreśla tożsamość grupową i więzi społeczne. (…) Gdy tylko melodie z Kaszub, Kujaw, Podhala, Żywiecczyzny czy nuta kurpiowska unoszą się ze sceny, „widzimy” malowniczość i krajobraz tych regionów. Taka magia wiejskiej sztuki. Obok strojów ludowych muzyka (razem z gwarą) cudownie oddaje nastrój, charakter, urodę i różnorodność naszych regionów etnograficznych.
(…)
🎼
Muzyka tradycyjna jest osadzona i nasiąknięta otoczeniem, bezwzględnie nawiązuje do tożsamości, odgrywa fundamentalną społeczną rolę, nie tylko jako źródło rozrywki, ale przede wszystkim jako potężny głos ekspresji kulturowej.
🎼
Jest skutecznym sposobem przekazywania emocji, pamięci o przodkach, ale także wartości i zbiorowych przekonań. Jakkolwiek spojrzymy na wiejskie życie, w Polsce czy w Ghanie, na Haiti, Sri Lance czy u australijskich Aborygenów, w różnych kulturach i okresach historycznych muzyka służyła różnym aspektom: w rytuałach przejścia, obrzędach religijnych, w pracach na roli, w rozrywce, a nawet w ruchach protestacyjnych.
👀
Niesamowitym wymiarem jest wspólne muzykowanie łączące pokolenia i będące jednocześnie edukacyjnym pomostem między przeszłością a współczesnością. Muzyka nie może być rozwieszona na gałęziach jak pranie i tak eksponowana – jest ona mocno wtulona w korzenie, praktycznie nie istnieje bez kontekstu.
(…)
🎤
Tradycyjne pieśni są przekazywane z pokolenia na pokolenie, pomagając podtrzymywać zbiorową pamięć. W wielu kulturach muzyka jest wykorzystywana w rytuałach i ceremoniach, towarzyszy człowiekowi w radościach i smutkach od zarania dziejów.
Gdy zastanawiamy się nad rolą muzyki jako ważnej części tradycji, wystarczy wyobrazić sobie obrzędy: religijne, przejścia, dziękczynienia… – bez pieśni
(…)
🥁
Większość kultur wypracowała repertuar, który motywuje do działania i dodaje energii podczas pracy. Śpiewano przede wszystkim a ca****la, choć w niektórych regionach i kulturach akompaniowały bębny. Mogła to być praca na polu, pilnowanie zwierząt na pastwiskach, przędzenie lub wiele innych czynności na wsi. W czasach niewolnictwa w obu Amerykach pieśni robocze towarzyszyły Afrykanom podczas zbioru bawełny i trzciny cukrowej.

(…)
👀
Zadać można osobliwe pytanie: skoro muzyka służyła zawsze czemuś, to w którym momencie pojawiły się koncerty? Od kiedy, siedząc komfortowo, w celu zadowolenia zmysłów, bez specjalnej okazji, człowiek delektuje się muzyką na koncertach? Wydaje się, że koncert narodził się we Włoszech pod koniec XVI wieku, raczej jako przyjacielskie spotkanie instrumentalistów. Ma zdecydowanie rodowód salonowy. Śmiem powiedzieć, że kultura ludowa nie znała pojęcia „koncertu”. Omawiany kontekst wyklucza tak czyste rozrywkowe spotkanie, z dala od obrzędowości, religijności, pracy na polu czy wesela. Bez żadnego pretekstu innego niż wypełnienia wolnego czasu.”

📘
To fragmenty tekstu „O kontekście muzyki w tradycji” autorstwa -muzyka i pasjonata muzyki ludowej - Mamadou Diouf. Cały tekst znajdziecie w najnowszym (1/2026) numerze „Kultury Wsi”.

📸
Zapusty w NIKIDW 2024, fot. Kinga Rogalska

Zapraszam na spotkanie z „Kulturą Wsi”! 🎉🎉🎉7 maja będziemy gościć w Muzeum Niepodległości. Opowiemy o tym co było i o cz...
28/04/2026

Zapraszam na spotkanie z „Kulturą Wsi”!
🎉🎉🎉
7 maja będziemy gościć w Muzeum Niepodległości. Opowiemy o tym co było i o czym planujemy pisać, o kulisach powstawania czasopisma i wyboru tematów. 📖Podzielimy się archiwalnymi numerami.
✒️🎤
Chętnie posłuchamy też Waszych uwag i sugestii.
💐
Zapraszamy serdecznie!
⏰7 maja godz. 13.00
🏛️ Muzeum Niepodległości (Muzeum X Pawilonu Cytadeli Warszawskiej)
Ul. Skazańców 25
Warszawa
🎉

Adres

Krakowskie Przedmieście 66
Warsaw
00-322

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kultura Wsi umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Kultura Wsi:

Udostępnij

Kategoria