31/05/2026
Jaruś i Gosia na wojennej ścieżce – o co poszło? 😮👇
Kolejny kryzys w polskim show-biznesie! Rozstanie Jarosława Mergnera (znanego wszystkim jako Jaruś) i jego żony Małgorzaty zamienia się w publiczną batalię o pieniądze, sprzęt elektroniczny i... formalne zakończenie małżeństwa. Strony nie szczędzą sobie mocnych zarzutów.
Co twierdzi strona Jarusia?
Z relacji bliskich bohatera (w tym Sebsona) oraz samych nagrań Jarusia wyłania się obraz sporych kłopotów finansowych. Jaruś zarzuca żonie, że zostawiła go z potężnymi zobowiązaniami. Chodzi o zakup drogiej elektroniki – dwóch iPhone'ów 16, tabletu oraz laptopa. Miesięczna rata za te urządzenia to aż 1600 zł, co mocno bije go po kieszeni. Jaruś domaga się natychmiastowego zwrotu sprzętu, by móc go sprzedać i opłacić bieżące rachunki. Podkreśla też, że bardzo pomagał Gosi przy organizacji transportu dzieci z Krakowa.
Jaka jest wersja Gosi?
Żona Jarusia przedstawia zupełnie inny punkt widzenia i apeluje do internautów o pomoc. Według niej głównym problemem jest to, że... mąż unika z nią kontaktu, ukrywa adres i nie odbiera telefonów. Gosia twierdzi, że z tego powodu proces rozwodowy stoi w miejscu, ponieważ Jaruś nie stawia się w Zielonej Górze, gdzie mają zapaść kluczowe decyzje sądowe. "Bez niego nie będziemy mieli papieru" – kwituje rozżalona.
Dwie skrajne wersje, ogromne emocje i medialna burza. Komu w tym sporze wierzycie bardziej? Czy Jaruś powinien odzyskać telefony, czy może najpierw powinien pojawić się w sądzie, by sfinalizować rozwód? Fakty i dokumenty zweryfikują wszystko.
Dajcie znać w komentarzach, co o tym myślicie! 👇💬