12/08/2026
Temat macierzyństwa od zarania dziejów spowija gęsta mgła nienaruszalnego mitu. Społeczeństwo chętnie wygasza wszelkie wątpliwości, nakazując nam wierzyć, że instynkt macierzyński jest absolutny, a każda matka kocha w sposób bezwarunkowy i doskonały. Zostajemy wychowani w przekonaniu, że o rodzicach należy mówić dobrze albo wcale. Jednak rzeczywistość bywa znacznie bardziej złożona i, niestety, bywa też źródłem głębokiego cienia. Co bowiem dzieje się w sercu dziecka, dla którego dom rodzinny nie stał się bezpieczną przystanią, lecz miejscem pełnym skrytych manipulacji, emocjonalnego chłodu, bezustannego krytycyzmu czy jawnego odrzucenia?
Z tą niewygodną i spychaną na margines prawdą mierzy się dr Susan Forward w swojej poruszającej książce „Matki, które nie potrafią kochać. Uzdrawiający poradnik dla córek”. To lektura niezwykle odważna, która bezkompromisowo zdejmuje z pomnika postać matki doskonałej. Autorka przyznaje dorosłym kobietom dawno odebrane im prawo do głosu, do złości, do nazywania własnego bólu i wreszcie – do zrzucenia ciężkiego balastu poczucia winy.
Czytając tę pozycję, zbiegamy do źródeł ludzkiego cierpienia. Forward ukazuje, że matki nieumiejące kochać często same są jedynie przestraszonymi, poranionymi dziewczynkami więzionymi w ciałach dorosłych kobiet. Ich własne unikanie prawdy, bezmiar nieprzepracowanych traum czy wewnętrzna frustracja stają się niewidzialną dłonią, która krzywdzi kolejne pokolenie. Terapeutka z empatią, ale i lekarską precyzją tworzy przejmujący portret różnych relacji – od matki głęboko narcystycznej, poprzez zaborczą i despotyczną, aż po tę, która sama żąda matkowania, stawiając dziecko w roli własnego opiekuna.
Co najważniejsze, książka ta nie pozostawia czytelnika w mroku osamotnienia i żalu. Przejście przez bolesne wspomnienia nie służy pielęgnowaniu gniewu, tylko stanowi zaledwie pierwszy krok na drodze do wolności. W drugiej, wybitnie praktycznej części publikacji autorka uczy sztuki dojrzałego samostanowienia. Pokazuje, jak budować nienaruszalne granice, jak rozbroić toksyczne komunikaty i wreszcie jak odnaleźć w sobie zdolność do tak zwanego „automatkowania”. To piękna wizja odszukania w głębi własnej duszy tej Dobrej Matki, której tak dotkliwie brakowało nam w dzieciństwie.
To publikacja potrzebna nie tylko kobietom, które próbują uleczyć rany przeszłości, ale również obecnym i przyszłym matkom. Daje ona bowiem szansę na to, by zatrzymać ten cichy, pokoleniowy przekaz krzywdy i wychować własne dzieci w przestrzeni czystej, dojrzałej miłości.