10/06/2026
Po rekordowo suchej wiośnie, w końcu coś drgnęło w kontekście opadów. Druga i trzecia dekada czerwca to często okres tzw. "deszczy świetojańskich" nazywanych też europejskim monsunem. W ubiegłych latach wielokrotnie mieliśmy doczynienia z ulewnymi opadami deszczu w drugiej połowie czerwca i w pierwszej połowie lipca, które potrafiły przynosić nawet lokalne powodzie. Tym razem powódź nam nie grozi, ale deszczu w najbliższych dniach będzie dość sporo w różnych regionach kraju.
Obecnie nad Polską wschodnią i południową zalega niemal stacjonarny, pofalowany front atmosferyczny. Na wspomnianym zafalowaniu w najbliższym czasie rozwinie się płytki ośrodek niżowy., który będzie się przesuwał wzdłuż wschodniej Polski. Już w tej chwili nad Południową Polska mamy zwarta strefę dość intensywnych opadów, które w najbliższych godzinach będą przemieszczać się na północ i północny wschód. Warszawa i Mazowsze nie są w strefie gdzie opady mają być najintensywniejsze, ale w nocy i jutro przed południem w wielu miejscach naszego województwa sumy opadów mogą osiągać 15-20mm. Nie można wykluczyć , że miejscami pojawią się także burze. Trzeba też dodać, że w strefie opadów temperatury będą dość niskie i nie będą przekraczać 15-16°C. Jutro dodatkowo pojawi się silniejszy wiatr, którego porywy mogą osiągać 50-55km/h.
Fot. Foreca / aktualny skan radarowy opadów nad Polską