15/09/2026
Są takie momenty, kiedy trzeba usiąść, spojrzeć na to, co się robi, i zadać sobie bardzo proste pytanie: jak pomagać mądrzej?
My właśnie jesteśmy w takim momencie. Przez ostatnie miesiące wydarzyło się u nas bardzo dużo. Byliśmy na kiermaszach, festynach i lokalnych wydarzeniach, poznaliśmy fantastycznych ludzi, nawiązaliśmy współprace, których wcześniej nie mieliśmy, i - co dla nas bardzo ważne - coraz więcej osób wie, kim są Nisko Latające Anioły i po co właściwie Miś jeździ do dzieci.
I absolutnie nie chcemy z tego rezygnować ( choć nie da się ukryć, ze jesteśmy już tez przemęczeni - bo pracujemy zawodowo i cały wolny czas poświęcamy fundacji)
Ale Fundacja rośnie, pomysłów przybywa, miejsc, do których chcielibyśmy dotrzeć, jest coraz więcej, a jednej rzeczy niestety nie przybywa.
Czasu...
Za każdym wydarzeniem, na którym nas widzicie, kryje się znacznie więcej niż kilka godzin przy fundacyjnym stoisku. Są przygotowania, pakowanie samochodu, dojazd, rozstawienie wszystkiego, samo wydarzenie, powrót i kolejne godziny po jego zakończeniu.
A ten sam czas możemy spędzić z dziećmi. ( również swoimi 🙃 )
Możemy pojechać z Misiem do szpitala. Przygotować Paczki Spokoju. Zorganizować kolejną wizytę. Zdobywać partnerów, dzięki którym będziemy mogli pomagać większej liczbie dzieci.
Dlatego powoli zmieniamy sposób działania Fundacji.
Nie chcemy robić więcej. Chcemy, żeby to, co robimy, miało większy efekt.
Nadal będziemy pojawiać się na wydarzeniach, spotykać z Wami i współpracować z ludźmi, którzy otwierają przed nami drzwi. Ale chcemy mocniej rozwijać również takie formy pomagania, które nie wymagają od nas całego dnia, żeby zebrać pieniądze potrzebne na kolejne działania.
I tutaj potrzebujemy Wa
Bo czasami naprawdę najprostsza pomoc jest najlepszą pomocą.
Jeżeli 100 osób wpłaci po 10 zł - mamy 1000 zł.
Jeżeli 100 osób wpłaci po 20 zł - mamy 2000 zł.
Jeżeli ktoś wpłaci 5 zł – też ma w tym swój udział.
A my zamiast kolejnych godzin spędzonych na organizowaniu zbiórki możemy wykorzystać ten czas na to, po co właściwie powstały Nisko Latające Anioły.
Na bycie tam, gdzie są dzieci.
Dlatego jeśli obserwujecie nasze działania i myślicie czasem: „fajnie, że oni to robią” - dzisiaj mamy małą prośbę.
Nie tylko polubcie ten post.
Wrzućcie kilka złotych do naszej internetowej skarbonki - w komentarzu link.
A jeśli nie możecie - podajcie go dalej. Być może przeczyta go ktoś, kto może.
Bo chcemy, żeby Miś spędzał jak najmniej czasu przy fundacyjnym stoisku, a jak najwięcej tam, gdzie jego wielkie łapy są naprawdę potrzebne. 🩵