04/07/2026
⟶ ⟶ PREMIERA ⟶ ⟶ ⟶ ⟶
James Tate jest „poetą możliwości, zmiany, zaskakujących ciągów dalszych, rozkosznych i potwornych, poetą wszechobecnego zdarzenia…” – pisał John Ashbery o autorze „Czcigodnej kompanii wytwórców strzał”, który uchodził za najbardziej „nieamerykańskiego” spośród poetów amerykańskich swoich czasów. Począwszy od debiutu w 1967 roku, z każdą kolejną książką utwory Tate’a stawały się coraz bardziej swobodne, nonszalanckie i silniej nasycone nonsensownym humorem.
Jak zauważają Dawid Kujawa i Rafał Wawrzyńczyk w posłowiu do książki, „łatka «surrealisty», trzymanie się na uboczu szkół i prądów artystycznych, idiom nasycony dowcipem do tego stopnia, że odczyty jego wierszy przerywane były salwami śmiechu – wszystko to sprawiło, że Tate, «jak Beckett, Nabokov i Rimbaud», pozostał dla czytelników i adeptów sztuki pisarskiej «tajnym wspólnikiem w zakazanych przyjemnościach, jednym z wielkich książąt dziwactwa, rozrabiaką, niestrudzonym wywrotowcem, wyzwolicielem». Albo, by posłużyć się jego własnymi słowami, «zabójcą, […] bliźniakiem lub wybawcą» amerykańskiej poezji u schyłku XX wieku”.
Opublikowana w 1994 roku „Czcigodna kompanii wytwórców strzał”, za którą autor otrzymał National Book Award, to tom przejściowy. Wyraźnie dostrzegalne są tu najważniejsze cechy stylu Tate’a z dawniejszych zbiorów jego wierszy, a jednocześnie widać już zalążek nowej poetyki: twórca chętniej sięga po rozwiązania charakterystyczne dla prozy i konstruuje obrazy, które często okazują się wielopoziomowymi, starannie skomponowanymi alegoriami.
James Tate Czcigodna kompania wytwórców strzał Premiera Czcigodna kompania wytwórców strzał to tom przejściowy. Wyraźnie dostrzegalne są tu najważniejsze cechy stylu Tate’a z dawniejszych zbiorów jego wierszy, a jednocześnie widać już zalążek nowej poetyki: twórca chętniej s...