29/07/2025
O roli, jakości, smaku wina na średniowiecznym Śląsku, a także o zbieraniu okruszków - prowadzeniu badań naukowych z wykorzystaniem różnorodnych źródeł, by jak najlepiej oddać fakty historyczne, możecie przeczytać w niedawno opublikowanym wywiadzie Katarzyny Korzeń - założycielki portalu EnoPortal.pl, przewodniczącej Zarządu Polskiego Klastra Enoturystycznego i właścicielki jednej z polskich winnic z prof. Dagmarą Adamską, autorką książki "Winogrady i winne wzgórza. Uprawa i produkcja wina na średniowiecznym Śląsku"
Dagmara Adamska: Śląsk jest przedmiotem moich badań od lat, mam taką obfitość materiałów, że starczy mi co najmniej do emerytury. Na Śląsku jest absolutnie wszystko, czym mediewista może się cieszyć.
EnoPortal: Czy trudno było zebrać informacje, które zawarła Pani w swojej książce? Czy mamy dużo źródeł? Jakie? Czy trudno było do nich dotrzeć?
DA: To było trochę jak szukanie igły w stogu siana. Tak naprawdę ani winnice, ani wino nie jest pierwszoplanowym bohaterem źródeł. Często są to informacje zupełnie na marginesie. Na przykład na marginesie sprzedaży, kiedy winnica występuje jako element rozgraniczenia dóbr, albo informacje wynikające z tego, że z winnicy płacono czynsz. Nie mamy takich źródeł jak nasi koledzy z Europy Zachodniej, jak rachunki dotyczące prowadzenia winnic, czy inne masowe źródła, z których moglibyśmy wnioskować coś więcej, na przykład na temat systemu produkcji, organizacji prac, czy personelu w winnicy. Jeśli chodzi o konsumpcje wina, to również mamy raczej wyrywkowe informacje. W związku z tym interesowały mnie nie tylko źródła pisane, które zbierałam od lat, ale też każdy inny typ źródeł: wszelkiego rodzaju źródła archeologiczne, w szczególności badania archeobotaniczne (mamy tu pestki winogron, fragmenty pędów winorośli, pozostałości kwasu winowego na ściankach naczyń), źródła toponomastyczne, czyli to, do czego my mediewiści przywiązujemy wielką wagę, czyli nazwy miejscowości. I tutaj istotne są nie tylko nawy istniejące, ale również nazwy historyczne i te które nie dotyczą wyłącznie miejscowości, ale również miktotoponimy, czyli nazwy innych, drobnych obiektów terenowych. Jeśli zwróci się uwagę na wszystkie typy źródeł, to po ich zebraniu okazuje się, że nie jest ich tak mało. Ciągle mniej niż w krajach z długą i bogatą historią winiarstwa, ale uważam, że jesteśmy w stanie stworzyć dość konkretny obraz tego jak to u nas wyglądało.
Zachęcamy do przeczytania tej ciekawej rozmowy! Link w komentarzu :)
fot. Paweł Piotrowski / Uniwersytet Wrocławski
Ujęcie z czerwcowej, premierowej konferencji prasowej, którą realizowaliśmy wspólnie z Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego w Ogród Botaniczny Uniwersytetu Wrocławskiego!