10/08/2026
Kosmiczne data center - brzmi świetnie, prawda? Tylko czy ta wizja jest realna, a co ważniejsze z perspektywy biznesu - opłacalna?
Google, SpaceX i Nvidia już traktują je jak realny kierunek rozwoju infrastruktury AI.
Powód jest prosty: zapotrzebowanie na moc obliczeniową rośnie szybciej niż możliwości tradycyjnych centrów danych. Według IEA ich globalne zużycie energii może wzrosnąć z ok. 415 TWh w 2024 roku do 945 TWh w 2030 roku.
Orbita k**i dostępem do energii słonecznej i możliwością przetwarzania danych bezpośrednio w kosmosie. Problem w tym, że fizyka szybko komplikuje biznesplan.
Pojedynczy układ Nvidia H100 potrzebowałby na orbicie około 1 m² powierzchni chłodzącej. Systemy o większej mocy oznaczają więc ogromne radiatory, rozbudowane panele słoneczne, dodatkową masę i wyższe koszty wyniesienia.
ABI Research szacuje, że dziś całkowity koszt takiej infrastruktury może być wielokrotnie wyższy niż w przypadku centrum danych na Ziemi.
A to dopiero początek listy problemów: promieniowanie, degradacja elektroniki, brak prostego serwisu i rosnące zatłoczenie niskiej orbity okołoziemskiej.
Kosmiczne centra danych nie są więc jeszcze konkurencją dla tych naziemnych.
Więcej na Brandsit 👇
https://brandsit.pl/kosmiczne-data-center-czy-serwery-naprawde-trafia-na-orbite/