08/06/2026
Chojanki pożegnały księdza Pawła...
Ostatnie pożegnanie Księdza Pawła Pawlickiego. Mowa pożegnalna.
Szanowny Księże Biskupie, Czcigodni Kapłani, Rodzino Księdza Pawła, Przyjaciele, Mieszkańcy Chojna, Drodzy Zgromadzeni.
Dziś przyszło nam pożegnać człowieka wyjątkowego – naszego Księdza Proboszcza Kanonika Pawła Pawlickiego.
Stojąc tutaj, trudno znaleźć słowa, które oddałyby wdzięczność, szacunek i wzruszenie, jakie nosimy dziś w sercach. W imieniu Zespołu Wokalnego Chojanki pragniemy podziękować za lata wspólnej drogi, współpracy, życzliwości i obecności.
Współpracowaliśmy przez wiele lat. Wspieraliśmy Księdza podczas uroczystości kościelnych i lokalnych, a On wspierał nas swoją obecnością, zaangażowaniem, modlitwą i dobrym słowem.
Na prośbę Księdza Proboszcza aktywnie angażowaliśmy się w wsparcie Nadwarciańskiego Zlotu u Chojanów – wydarzenia, które miało ogromne znaczenie dla naszej lokalnej społeczności. Dla Księdza Pawła nie było to jedynie kolejne wydarzenie. Było to spotkanie ludzi, którzy dawali świadectwo swojej drogi do trzeźwości, odzyskanej nadziei i przemiany życia. Rozumiał, jak ważne jest wspieranie osób zmagających się z uzależnieniami oraz budowanie przestrzeni, w której można dzielić się doświadczeniem, wiarą i wzajemnym wsparciem. Zawsze był obecny, życzliwy i otwarty na każdego człowieka, niezależnie od jego życiowej historii. Ksiądz Paweł doskonale rozumiał, jak ważne jest wspieranie tych, którzy zmagają się z własnymi słabościami, jak wielką wartość ma nadzieja, wzajemna pomoc i wiara w człowieka. Potrafił być blisko ludzi nie tylko wtedy, gdy przeżywali radosne chwile, ale również wtedy, gdy potrzebowali wsparcia, zrozumienia i drugiej szansy.
Nasz Przegląd Zespołów Wokalnych i Kapel Ludowych, zwany Biesiadą Chojeńską, zawsze rozpoczynał się Mszą Świętą sprawowaną przez Księdza Pawła. Powierzał Bogu organizatorów, artystów i wszystkich uczestników. Zawsze otwierał również drzwi plebanii dla naszych gości. Czynił to z wielką serdecznością i naturalnością, bo taki właśnie był – gościnny, życzliwy i otwarty na drugiego człowieka.
Był z nami podczas wspólnego kolędowania. Był obecny podczas śpiewania pieśni patriotycznych. Nigdy nie odmawiał wsparcia inicjatywom, które jednoczyły mieszkańców i budowały wspólnotę. Potrafił dostrzec wartość tam, gdzie inni widzieli tylko zwykłe spotkanie ludzi.
Dziś szczególnie wspominamy także jego wielkie serce dla dzieci i młodzieży. Jeszcze przed 2018 rokiem mówił, że marzy o tym, by w Chojnie rozbrzmiewał dziecięcy śpiew. Wierzył, że powstaną Chojaneczki – dziecięcy zespół, który będzie rozwijał talenty najmłodszych. Wierzył w to i zachęcał do działania. Dzięki tej wierze jego marzenie stało się rzeczywistością. Przez kilka lat dzieci śpiewały, rozwijały swoje zdolności i uczyły się miłości do muzyki, tradycji i wspólnoty. To był jego pomysł, jego inspiracja i jego radość.
Jako członkowie Zespołu Wokalnego Chojanki, ale także jako mieszkańcy Chojna i okolic, chcemy podzielić się również bardziej osobistym wspomnieniem.
Pamiętamy Księdza Pawła nie tylko z kościoła, uroczystości czy wydarzeń, które współtworzył. Pamiętamy Go przede wszystkim z codzienności.
Pamiętamy spotkania biblijne organizowane w domach mieszkańców. Przyjeżdżał do nas nie tylko jako kapłan prowadzący modlitwę, ale również jako człowiek, który chciał być z ludźmi. Po wspólnej modlitwie zawsze znajdował czas na rozmowę. Potrafił słuchać. Potrafił doradzić. Potrafił po prostu być obok.
Pamiętamy również majowe spotkania przy figurach. Gromadziliśmy się na wspólnej modlitwie, a później zostawaliśmy razem. Rozmawialiśmy, śmialiśmy się, dzieliliśmy codziennymi sprawami. Ksiądz Paweł nigdy nie budował dystansu. Był pośród ludzi. Był jednym z nas.
Pamiętamy Go spacerującego wieczorami po Chojnie. Rozmyślającego, ale zawsze gotowego zatrzymać się na chwilę rozmowy. Uśmiechniętego. Życzliwego. Obecnego.
Pamiętamy także jego wyjazdy z dziećmi i młodzieżą. Ksiądz Paweł nie potrzebował wiele. Zakładał swoje wygodne sandały i po prostu szedł razem z nimi. Rozmawiał, słuchał, żartował. Uczył najmłodszych nie tylko modlitwy, ale także dobroci, pokory, szacunku i miłości do drugiego człowieka. Dawał przykład własnym życiem. Bo Księże Pawle, miałeś szczególny dar dostrzegania tych, których inni często nie zauważali. Wiedziałeś, że czasem wystarczy rozmowa, obecność, dobre słowo czy wyciągnięta dłoń, aby odmienić czyjś dzień, a czasem nawet życie. Dlatego tak wielu młodych ludzi wspomina Cię dziś nie tylko jako księdza, ale jako człowieka, który naprawdę się o nich troszczył.
Był także prawdziwym lokalnym patriotą. Nie dlatego, że często o tym mówił, ale dlatego, że każdego dnia dawał temu świadectwo swoim życiem i działaniem
Proboszcz wierzył, że każda lokalna wspólnota ma prawo do rozwoju, a dzieci powinny mieć możliwość wzrastania, nauki i budowania swojej przyszłości jak najbliżej swoich rodzin i swojej małej ojczyzny. Nie bał się zabierać głosu wtedy, gdy uważał, że dobro najmłodszych wymaga troski, odwagi i odpowiedzialnych decyzji.
Rozumiał, że siła wspólnoty rodzi się z przywiązania do miejsca, w którym żyjemy, z troski o ludzi, którzy je tworzą, oraz z szacunku dla historii, tradycji i wartości przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Z czasem wrósł w tę społeczność tak mocno, że jej sprawy stały się jego własnymi sprawami. Poznał jej radości i troski, zrozumiał jej potrzeby i pokochał ją całym sercem.
Dlatego zawsze wspierał to, co lokalne. Wspierał inicjatywy społeczne, kulturalne i patriotyczne. Wspierał mieszkańców, dzieci, rodziny i organizacje działające dla dobra wspólnego. A kiedy zachodziła potrzeba, potrafił także stanąć w obronie tego, co uważał za ważne dla przyszłości tej ziemi i jej mieszkańców.
Wiedział, że są wartości, których nie da się zmierzyć liczbami ani zamknąć w urzędowych dokumentach. Bo o sile miejsc takich jak Chojno decydują przede wszystkim ludzie, ich więzi, pamięć, tradycja i poczucie wspólnoty.
Dla Księdza Pawła Chojno nie było jedynie miejscem posługi. Było domem. Było wspólnotą ludzi, których znał, rozumiał i którym służył przez długie lata.
Był szczery. Skromny. Niewywyższający się ponad innych. Człowiek, któremu niewiele było potrzebne dla siebie, a który tak wiele dawał od siebie innym.
Dlatego dziś jesteśmy Mu wdzięczni. Tak jak wielu ludzi zgromadzonych tutaj. Każdy z nas nosi w sercu własne wspomnienie, własną historię, własne spotkanie z Księdzem Pawłem. I choć te historie są różne, wszystkie prowadzą do jednego słowa – dobro.
Dziękujemy za dobro, które pozostawiłeś. Za odwagę stawania po stronie człowieka. Za serce otwarte dla każdego. Za miłość do ludzi i naszej ziemi. Za modlitwę, wsparcie, obecność, dobre słowo i życzliwy uśmiech.
Twoje odejście jest ogromną stratą dla naszej społeczności. Trudno wyobrazić sobie Chojno bez Twojej obecności, energii i zaangażowania. Pozostawiłeś po sobie nie tylko wspomnienia, ale także trwały ślad w sercach ludzi i w historii tej ziemi.
Księże Pawle, pozostaniesz w naszej pamięci jako człowiek wielkiego formatu, którego życie było świadectwem wiary, życzliwości i odpowiedzialności za wspólnotę.
W naszych sercach pozostaniesz ze swoim uśmiechem, spokojem, życzliwym spojrzeniem i gotowością do niesienia pomocy każdemu, kto jej potrzebował.
„Kto śpiewa, modli się dwa razy” – mówił Ksiądz Paweł. Dziś, jako Zespół Wokalny Chojanki, chcemy tymi słowami Go pożegnać, wierząc, że każdy nasz śpiew będzie teraz modlitwą, która niesie Go dalej i pozostaje z Nim na zawsze.
Niech dobry Bóg, któremu wiernie służyłeś przez całe swoje życie, przyjmie Cię do swojego Królestwa.
Spoczywaj w pokoju wiecznym.
Wdzięczni Członkowie Zespołu Wokalnego Chojanki Wyświetl mniej