19/09/2025
📅 10 września 1939 r. - krwawa niedziela w Warszawie
📜 „Dzień dzisiejszy odznaczył się najintensywniejszą dotychczas akcją lotnictwa nieprzyjacielskiego. W ciągu dzisiejszego rana kilkanaście nalotów skierowanych było na mosty stołeczne oraz centrum około Krakowskiego Przedmieścia, placu Marszałka, Królewskiej i Nowego Świata. Redakcja naszego pisma pracowała prawie cały czas pod obstrzałem bomb samolotów nieprzyjacielskich” - pisał Kurier Warszawski 10 września 1939 roku. W rzeczywistości zakres bombardowań był jeszcze większy, a najbardziej ucierpiała Praga, która pośród fali zniszczeń utraciła ponadto dostęp do gazu, bieżącej wody i prądu. Dzień ten przeszedł do pamięci oblężonych Warszawiaków jako „krwawa niedziela” i był zwiastunem dalszego dramatu stolicy.
💥 Już od samego początku wojny niemieckie lotnictwo bombardowało Warszawę, ale o niebo nad miastem do 7 września walczyła Brygada Pościgowa. W obliczu ciężkich strat (60-68% maszyn) polscy lotnicy utracili możliwość dalszej obrony stolicy, wobec czego miastu pozostała jedynie obrona przeciwlotnicza. W praktyce skuteczność nalotów Luftwaffe znacznie wzrosła, czego następstwem był wzrost intensywności nalotów. Jak pisał pułkownik Kazimierz
Aleksandrowicz, który pełnił wówczas rolę szefa sztabu Okręgu Korpusu I w Warszawie o nalotach: 💬 „W czasie od 1-11 IX 39 r. czyli w tym okresie, gdy jeszcze byłem w Warszawie naloty powtarzały się codziennie prawie z systematyczną dokładnością: rano o godzinie 7.00, w południe o godzinie 14.15 i wieczorem między godziną 15.00-18.00. Ponadto często ukazywały się samoloty i w innych godzinach. Nigdy nie stwierdziłem jakiegoś uszykowania, lecz praca samolotów była raczej w pojedynkę. W tym okresie zauważyłem stale wzrastającą bezczelność lotników niemieckich do stopnia, że niejednokrotnie poszczególne bombowce zniżały się do 200-300 m. Nie widziałem osobiście, by choć jeden samolot strącono, jakiegokolwiek podczas każdego nalotu obserwowałem skutki artylerii przeciwlotniczej i ckm. Z każdym dniem Niemcy wyrządzali coraz większe straty, bombardując w szczególności Pragę, mosty, Okęcie i Palmiry (składy amunicji).”
Jednym z takich ponurych dni był właśnie 10 września kiedy to 70 niemieckich samolotów dokonało nalotu na Warszawę, niszcząc szereg obiektów, a niemieccy piloci strzelali również z broni maszynowej do cywilów. Polskiej obronie przeciwlotniczej udało się wówczas zestrzelić 5 maszyn wroga.
💥 Był to dopiero początek destrukcji stolicy, która najdotkliwiej w 1939 roku została zbombardowana 25 września, gdy Niemcy wykonali 1176 lotów, w efekcie zmuszając obronę Warszawy do kapitulacji trzy dni później. Bilans walk o stolicę to nie tylko tysiące zabitych i rannych, ale również od 10 do 20% zniszczonej zabudowy.
📸 Na zdjęciu rezultat jednego z nalotów na Warszawę we wrześniu 1939 r. (ulica Folwarczna)
Krzysztof Pajączek Rafał Obarzanek Henryk Józefowski Wojciech Rakowski Michał Rastaszański