09/09/2026
Roslyn, Washington alias Cicely, Alaska 🇺🇸
Fikcyjnego miasteczka Cicely na Alasce próżno szukać na mapie. „Przystanek Alaska” (Northern Exposure), jeden z najbardziej niezwykłych seriali lat 90., kręcono przede wszystkim w Roslyn – niewielkim miasteczku położonym po wschodniej stronie Gór Kaskadowych, około 130 kilometrów od Seattle. To właśnie tutejsze ulice, stare drewniane domy i ceglane budynki stworzyły Cicely: miejsce, do którego trafił nowojorski lekarz Joel Fleischman i w którym racjonalne reguły świata nie zawsze miały zastosowanie.
Roslyn idealnie nadawało się do tej roli. Powstało w XIX wieku jako osada górnicza, a jego trochę surowa, nadgryziona czasem zabudowa oraz górskie otoczenie przekonująco udawały odległą Alaskę. Serial emitowano w latach 1990–1995, ale po ponad trzech dekadach centrum miasteczka nadal wygląda zaskakująco znajomo.
Najmocniejsze wrażenie robi oczywiście mural Roslyn Café – ten sam, obok którego w czołówce przechadzał się łoś. Malowidło istniało jeszcze przed powstaniem serialu. Filmowcy dodali do nazwy literę „s” i apostrof, zmieniając Roslyn Cafe w Roslyn’s Cafe. Po zakończeniu produkcji napis powrócił do pierwotnej wersji, lecz wielbłąd pośród palm, z górami w tle, nadal pozostaje najbardziej rozpoznawalnym symbolem serialowego Cicely.
Kilka kroków dalej stoi The Brick – prawdziwa tawerna działająca od 1889 roku, która na ekranie stała się lokalem Hollinga Vincoeura i Shelly Tambo. To właśnie tutaj spotykali się mieszkańcy Cicely, rodziły się romanse, konflikty i rozmowy, które potrafiły niespodziewanie przerodzić się w filozoficzne rozważania. Trzeba jednak wiedzieć, że serial wykorzystywał głównie wygląd budynku z zewnątrz – wnętrza znane z ekranu odtworzono w studiu w Redmond.
Jest także niewielki, niebieski budynek gabinetu doktora Fleischmana, dziś mieszczący sklep z serialowymi pamiątkami. W witrynach dawnego budynku Northwestern Improvement Company wciąż można odnaleźć ślady radiostacji KBHR, z której Chris o poranku prowadził swoje niezwykłe audycje, łącząc muzykę, literaturę, filozofię i obserwacje codziennego życia. Jest Roslyn Grocery przypominający sklep Ruth-Anne, są znajome narożniki ulic i fasady pojawiające się w kolejnych odcinkach.
Najbardziej niezwykłe jest jednak to, że Roslyn nie zamieniło się w krzykliwy park tematyczny. Nadal pozostaje zwyczajnym, żyjącym własnym rytmem miasteczkiem. Samochody stoją przed sklepami, ludzie zaglądają do The Brick, a nad dachami wznoszą się porośnięte lasem wzgórza. Serial jest tu stale obecny, ale nie zdominował prawdziwego Roslyn.