09/11/2026
⚠️Kilka godzin przed śmiercią 2-letniego syna pisała o procesie Lindsay Clancy. Później przyznała, że go zabiła, bo uważała chłopca za Antychrysta.
1 września w miejscowości Frankfort w stanie Illinois nastoletnia osoba mieszkająca w sąsiedztwie weszła do domu rodziny Walshów. W piwnicy znalazła 2-letniego Barretta Walsha, nazywanego przez bliskich „Bearem”.
Chłopiec miał na szyi pętlę przymocowaną do konstrukcji zawieszonej na belce stropowej. Sąsiad rozpoczął reanimację, ale dziecka nie udało się uratować. Sekcja wykazała, że Barrett zmarł wskutek uduszenia spowodowanego uciskiem pętli na szyję.
Na piętrze znajdowała się jego matka, 40-letnia Corie Walsh. Kobieta siedziała w ubraniu w wannie wypełnionej zakrwawioną wodą. Miała rany na nadgarstkach i udach, a sąsiad odebrał jej nóż jeszcze przed przyjazdem policjantów.
W domu przebywało również 8-miesięczne niemowlę, któremu nic się nie stało. Dwoje starszych dzieci wróciło ze szkoły w czasie, gdy na miejscu pojawiały się służby. Mąż Corie przebywał wtedy w delegacji.
Według dokumentów sądowych Corie powiedziała policjantom, że zabiła Barretta, ponieważ uważała syna za „diabła” i „Antychrysta”. Później miała opisać śledczym, w jaki sposób to zrobiła. Jej relacja odpowiadała dowodom znalezionym w domu.
Prokuratura twierdzi, że kobieta planowała również otruć męża, podając mu truciznę w napoju. Corie miała być ponadto przekonana, że zabiła także pozostałą trójkę swoich dzieci.
Śledczy ujawnili jeszcze jeden niepokojący szczegół. Corie bardzo uważnie śledziła proces Lindsay Clancy, oskarżonej o zabójstwo trojga swoich dzieci. Zaledwie około 3,5 godziny przed odnalezieniem Barretta rozmawiała o tej sprawie ze znajomymi na grupowym czacie.
Jedną z obrończyń Corie została Andrea Lyon, która wcześniej pracowała przy obronie Casey Anthony. Adwokatka twierdzi, że jej klientka przechodziła ciężki epizod psychotyczny i wymaga leczenia psychiatrycznego. Stanowczo odrzuca również sugestie, że Corie mogła naśladować Lindsay Clancy, nazywając takie porównania „bezpodstawnymi i okrutnymi”.
Corie Walsh usłyszała zarzuty morderstwa pierwszego stopnia i nie przyznała się do winy. Sędzia zdecydowała, że pozostanie w areszcie do czasu procesu, uznając ją za zagrożenie dla męża i pozostałych dzieci.
❓Co myślicie o tej sprawie?
Źródło: Oxygen
Zdjęcia: CNN, Fox News