KOTN YouTube -
Instagram - 1mr_kotn
TikTok - _mr_kotn

08/22/2026

🎧UTWÓR🎧 „Złoty środek” „OFFICIAL” („prod. 1MR_KOTN)

https://youtu.be/Lv4dlETvIDs

Jeśli to rozszyfrowałeś, to brawo. Znasz moje blizny, mój ból i historie, których nigdy nikomu nie opowiedziałem. Nie każdy potrafi czytać między wierszami. A Ty właśnie to zrobiłeś. Prawda?

06/24/2026

🎧UTWÓR🎧„Taniec Losu” „OFFICIAL” („prod. 1MR_KOTN)

https://youtu.be/HjENkwSgB_o

Mamo, tato czuję w tonie, że tonę, mam dłonie splecione, Choć krzyczę o pomoc, to znowu wchodzę w tę tonię.

Choć ten trudny czas dzieli często nas, niszczy ten głaz, Mamo, Tato. Mamy inny świat, rośnie mur od lat, chłodzi nas wiatr, lecz nie zerwie się ta mocna więź.

Choć jest ostry spór, wokół milczeń mur, czarny ten chmur, pod tym wszystkim tętni czysta krew.
Choć nas pali gniew, rani ostry śpiew, słów tych zły ulew, miłość wygra?

Mamo, tato kiedy będzie dobrze? Kiedy ból odpuści, kiedy los odpuści?
Kiedy sen nie będzie koszmarem, kiedy wstanie bez k***a znowu muszę?

Chcę wam oddać spokój, co wam zabrałem latami buntu i dymu
Chcę zobaczyć wasze uśmiechy prawdziwe, nie te zmęczone jakoś to będzie, synu.

Choć ten wściekły los zadał podły cios, tłumiąc mój głos wstaję z kolan, by biec.
Widzę krwawy ślad, uderza mnie bat, pęka mój świat, lecz nie dam się zgnieść.

Choć zabija strach, wokół tylko piach, czuję ten krach, naprzód pcha mnie ten gniew.
Przebijam ten mrok, robię nowy krok, mijam zły rok.

Albo ten szaniec wzniosę, kraniec zniosę i taniec z losem wygram, dając sobie wszystko, co chcę mieć i zrobić, albo zginę próbując, zanim zdążę się podnieść.

YouTube -
Instagram - 1mr_kotn
TikTok - _mr_kotn
[email protected]

06/14/2026

🎧UTWÓR🎧„Szmaty” „OFFICIAL” („prod. 1MR_KOTN)

https://youtu.be/WubCf9z5vXk

Wchodzę w morze, ale może utonę w tym flow,
karze mnie los, choć każę sobie nie odpuszczać.
Lód na szyi, lud na blokach patrzy krzywo,
bród zarostu, brud na sumieniu klasyka ziomal.

Morze-może, lód-lud, Bóg-Puk-Bug-Puk-Buk-Puk,
karze-każę, brud-bród, życie to jeden wielki suk.
Marzę-mażę, mierzę-mierze, błąd-bądź-bódź,
w polskim rapie homofony to mój nóż w boju, k***a, kurczę, kura znosi kury w złocie, k***a!

Bóg mi świadkiem, Bug płynie cicho, buk w lesie szumi,
mieć marzenia czy miedź w kieszeni wybór trudny tłumi.
Chart gonię sukces, hart w sobie trzymam stal,
szew na sercu, szef w lustrze ja tu rządzę.

Marzę o kasie, mażę po ścianie kredą marzeń,
mierzę wysoko, w mierze życia jestem mistrzem.
Każę sobie wstawać, choć karzę się za błędy,
bądź sobą albo bódź się w nocniku, wybór prosty, kredo.

Nie ufaj szumowi, bo szum zawsze szuje,
każdy szczur ma szefa, a każdy szef ma szczura w dupie.
Szczyt jest tylko po to, żeby z niego nie spaść w g***o,
a morał brzmi prosto

Polecam się niebu, na polu bitwy polegam,
sąd sumienia wydaje sądny wyrok, nie ma sądu.
Czas mi ucieka, czasem go łapię za kark,
rany goją się, ale rany duszy zostają w głębi.

Morze-może, lód-lud, Bóg-Puk-Bug-Puk-Buk-Puk,
karze-każę, brud-bród, życie to jeden wielki suk.
Marzę-mażę, mierzę-mierze, błąd-bądź-bódź,
w polskim rapie homofony to mój nóż w boju, k***a, kurczę, kura znosi kury w złocie, k***a!

Nie ma sensu płakać niema już łez w banku,
kura znosi złoto, a ja kurczę, znoszę złote stresy.
Albo ty szarpiesz szmaty, albo szmaty szarpią tobą trzeciej opcji nie ma, k***a.

YouTube -
Instagram - 1mr_kotn
TikTok - _mr_kotn
[email protected]

06/08/2026

🎧UTWÓR🎧„Gwiazda” „OFFICIAL” („prod. 1MR_KOTN)

https://youtu.be/6fzsRq-YMt4

Wiesz, nie musimy się znać,
My nie znamy swoich imion, widać jest to nieważne,
Niby niebo jest pochmurne, ale znalazłem gwiazdę,
Przyszła do mnie w nocy i zmieniła mój świat.

Powoli się tu zbliżam, szybko patrzę i tańczę,
Pośród świateł, spojrzeń, szumu serce szuka szansy.
Nie pytam skąd jesteś, nie pytasz dokąd biegnę,
Dziś wystarczy mi chwila, bo od dawna nie miałem więcej.

Przy tobie nawet cisza miała coś do powiedzenia,
A każde krótkie spojrzenie niosło długie znaczenia,
Przez chwilę uwierzyłem, że przypadki mają pamięć,
Nie zatrzymałem czasu, ale pierwszy raz przestał mi uciekać.
Nie wiem, czy to przeznaczenie, ale dobrze grałaś swoją rolę.

Może to przypadek, który udaje przeznaczenie,
Może przeznaczenie przebrane za przypadek jest spełnieniem.
Nie wiem, ale pierwszy raz od dawna nie chcę wiedzieć,
Bo nie każdą odpowiedź trzeba od razu mieć.

Rano znowu cię widzę, choć nie wiem jak to nazwać,
Jakby los już wcześniej napisał tę historię przede mną.
Nie znam twojego imienia, ale brzmi znajomo,
Jakby moje myśli dawno znalazły w tobie dom.

Może jutro znikniesz, może zostaniesz wspomnieniem,
Może będę cię pamiętał dłużej niż powinienem.
Ale teraz jesteś tutaj, a reszta nie istnieje,
Nie pytam o przyszłość, chcę zapamiętać teraźniejszość.

Jakbyśmy oboje wiedzieli, że ta noc ma własny kierunek,
Miasto gasło gdzieś za nami,
Nie każda gwiazda spada niektóre zostają w pamięci,
Najpiękniejsze chwile często trwają najkrócej.

W tłumie obcych twarzy byłaś jedyną znajomą,
Jedna noc, a wspomnień jak za całe lato,
Przy tobie nawet cisza miała coś do powiedzenia,
A każde krótkie spojrzenie niosło długie znaczenia.

Przez chwilę uwierzyłem, że przypadki mają pamięć,
Nie zatrzymałem czasu, ale pierwszy raz przestał mi uciekać.
Nie wiem, czy to przeznaczenie, ale dobrze grałaś swoją rolę.

YouTube -
Instagram - 1mr_kotn
TikTok - _mr_kotn
[email protected]

06/08/2026

🎧UTWÓR🎧„Trajektorie” „OFFICIAL” („prod. 1MR_KOTN)

https://youtu.be/rxCw8EyZ2gs

Tyle twarzy, tyle typów, tyle taniej trajektorii,
Tłum mnie tłumi, więc uczę się oddychać w ciszy,
Bo gdy każdy krzyczy głośniej, prawda staje się najcichsza.

Liczę na siebie, więc liczę straty bez kalkulatora,
Każda przegrana była ratą za człowieka, którym zostałem dzisiaj,
Nie każda cena jest kosztem i nie każdy zysk graną.

Płynąłem z nurtem rzeki, dziś płynę przez nurt pytań,
Bo odpowiedzi są tanie, a zrozumienie kosztuje lata,
Im więcej wiem o świecie, tym mniej wiem o sobie,
A najdłuższe podróże często odbywa się w głowie.

Mam klasę, choć nie kończyłem tej klasy,
Życie wystawiało oceny częściej niż szkolne dzienniki,
Czas leczy rany, ale czasem rani leczeniem,
Bo zanim zasklepi blizny, przypomni ci ich znaczenie.

Miałem cel w głowie, nie głowę w celach,
Dlatego wybierałem marzenia, kiedy inni wybierali wymówki,
Nie szukam drogi na skróty, bo skróty skracają horyzont,
A człowiek rośnie naprawdę dopiero wtedy, gdy idzie pod prąd,

Widziałem ludzi, co chcieli błyszczeć, więc spalili własny płomień,
I takich, co bali się upaść, więc nigdy nie nauczyli się latać,
Największa wojna nie była z nimi, tylko ze mną,
Bo najtrudniej pokonać człowieka, którego widzisz w swoim lustrze.

I może właśnie dlatego nie szukam już przeciwnika,
Bo największe zwycięstwo zaczyna się od własnego odbicia.

YouTube -
Instagram - 1mr_kotn
TikTok - _mr_kotn
[email protected]

06/06/2026

🎧UTWÓR🎧„ile jeszcze” „OFFICIAL” („prod. 1MR_KOTN)

https://youtu.be/Z3TIVVdcNEs

W nocy miasto mówi szeptem,
w dzień udaje że nie widzi,
mętne myśli mielą mózg,
aż nie wiem już, co się śni mi.
Miasto mruczy mi pod butem,
lecz nie czuję już znaczenia,
krok za krokiem, kręte drogi,
prowadzą mnie bez kierunku.

Krew i kurz na krajobrazie,
blizny kryją stare wojny,
bezmyślnie brnę przez ten brud,
coraz bardziej obojętny.
Bezbarwne brednie biorę butem,
choć sam wierzę w nie czasami,
bo od dawna brak mi siły,
żeby walczyć z demonami.

Bębni bass, bije puls,
brakuje powietrza płucom,
błądzę bardziej z każdym dniem,
nie potrafię wrócić do źródła.
Tupot butów, tętno tłucze,
tłumię krzyk pod ciężkim kapturem,
tracę tlen, lecz nie zwalniam,
chociaż wszystko we mnie runęło.

Tyle twarzy, tyle teorii,
tyle tanich tłumaczeń,
bezsenność wgryza się głęboko,
nie zostawiam już marzeń.
Błędne wybory, puste noce,
brak bezpiecznych miejsc na ziemi,
każdy adres wydaje obcy,
nawet kiedy jestem u siebie.

Słyszę szepty, słabe sumienia,
s*f sączący się z zachwytu,
spóźniony nie o kilka minut
spóźniony o całe życie.
Spalę schemat, spalę skrypt,
choć nie wierzę już w odrodzenie,
bo ten sztorm nie niesie dalej,
wciąga mnie pod powierzchnię.

Pomiędzy pozą a prawdą
pozostaje popiół marzeń,
puste profil pełne blasku,
pod spodem rozpacz i strach.
Kruszę kraty w swojej czaszce,
lecz wciąż siedzę w tym więzieniu,
każdy król tych korytarzy
bywa nikim po zmroku.

Kiedy gaśnie gwara miasta,
nie zostaje siła ani sława,
tylko cisza gryząca gardło
i pytanie: ile jeszcze?
Kiedy gaśnie gwara, zostają
gołe kości prawdy
i człowiek, którego dawno temu
życie połamało na kawałki.

YouTube -
Instagram - 1mr_kotn
TikTok - _mr_kotn
[email protected]

06/06/2026

🎧UTWÓR🎧„Koło” „OFFICIAL” „OFFICIAL” („prod. 1MR_KOTN)

https://youtu.be/ZVrNd4If3IQ

Krążę na okrągło, k***a, kręcę koło jak karuzela,
kasa pcha kieszenie w dół, a psychika ledwo oddycha, ledwo się zbiera. Pełno pionków przy stoliku, każdy liczy na mój numer,
ale kiedy gasną lampy nagle pusto, taki biznes, taki bu**el.

Wchodzę wolno, wzrok jak brzytwa, cisza tnie jak żyleta,
parę spojrzeń, parę szeptów już się niesie po parkietach.
Nie muszę mówić ani słowa, oni wiedzą, kto tu wszedł,
patrzy na mnie tak, jakbym był jej najdroższym.

Ona chciałaby znać plany? k***a, ja nie znam jutrzejszej daty,
Co o niej wiem? Mówi językiem ciała, bierz, co chcesz
I sam już nie wiem, co mnie wtedy opętało jej ciało
Mówi językiem ciała, nie potrzebuje tłumacza.

żyję szybko, bo widziałem jak się sypią wielkie plany.
Jak się kończą wielkie miłości, wielkie sztosy, wielkie pakty,
jak się k***y zmieniają szybciej niż waluty i kontrakty
pełno braci do toastów, mało ludzi do pogrzebów.

Krążę, kruszę, klnę pod nosem, kradnę chwile, gubię dobę,
jedni szukają we mnie wzoru, inni liczą na katastrofę.
Całe życie na zakręcie, cały czas pod prądem,
bo im wyżej jesteś, tym k***a więcej hien stoi gotowych.

Modne mordy, modne pozy, modne hasła, modne dramy,
wszyscy tacy wyjątkowi, a na końcu tacy sami.
Te same maski, te same gadki, ten sam głód aprobaty,
każdy krzyczy jestem sobą a ja to pierdole, kopiując cudze szablony i tematy.

Nie pytaj mnie o emocje, dawno poszły w pizdu z dymem,
za dużo razy ufałem ludziom z fałszywym ryjem.
Dzisiaj widzę więcej, szybciej, czytam ruchy, zanim padną,
bo najczęściej nóż za plecy wkładają ci, co stoją najbliżej.

Krążę na okrągło worek z forsą, worek problemów,
pełno braci do toastów, mało ludzi do pogrzebów.
Pełno rąk do brania, kiedy świecą cyfry na koncie,
mało serc do pomocy, gdy naprawdę toniesz w środku.

YouTube -
Instagram - 1mr_kotn
TikTok - _mr_kotn
[email protected]

06/03/2026

🎧UTWÓR🎧„Reguły” „OFFICIAL” („prod. 1MR_KOTN)

https://youtu.be/iboIVGzoYNc

Dobrze się bawię, choć to nie sen na jawie
twardy restart reset reguły. Tam na garażach gęsta chmura gówniarska , gwardia goni gęstą małą gnidę
lecz ostrzegł mnie rozsądek, że nie wszystko jest proste.

i wiesz co? Lepiej się czuje, gdy kompletnie nic nie rozumiem bo prawda bywa prosta, gdy nie tonie w środkach. Czysty umysł, zero bzdur leciałem prosto, leciałem na ostro.

Życie masz jedno i zaraz ci minie
albo przestań się bać, albo żałuj, że pękłeś.
Kto na zakręcie za mocno skręca,
tego porażka szybko strąca.

przestań pękać, pi*****ić puste postulaty,
zanim uronisz łzy gorzkiej porażki.
Zanim zrozumiesz, że czas nie czeka,
czas ucieka aż obudzisz się z niczym, patrząc na stracone chwile.

Dziś bez żadnych przemyśleń bez analiz i zbędnych przemyśleń.
noc zamienia się w dzień, dzień zamienia się w noc a czas przypomina, jak ulotna jest chwila.

Życie to sekundy szybciej,
dziś bezmyślnie, bezwzględnie, błyskawicznie.
niech nonszalanckie noce niosą niebiańskie nasycenie,
a drogie, drapieżne dni dławią dumą demonicznie.
Życie niebiańskie szybkie i proste, życie demoniczne szybkie i piekielnie drogie.

Nie pytam, czy mi wolno, nie czekam na werdykty,
bo głód mam większy niż wasze pochwały i zachwyty.
Bo głód nie pyta o porę, głód nie uznaje wymówek,
głód budzi cię po nocach i zamienia spokój w burzę.

Nie szukam miejsca przy stole, szukam czegoś co przetrwa dłużej niż hałas po głośnej bombie.
Bo brawa są jak pogoda przychodzą i odchodzą,

Nie szukam miejsca przy stole, szukam czegoś ponad stołem,
czego nie ruszy czas, moda ani wygoda.
pogłos co przetrwa dłużej niż hałas po głośnej bombie,
krzyk robi wrażenie, lecz milknie szybciej.

Gdy ty kalkulujesz, czy krok twój jest czysty,
ja piszę własną wybujałą wybitną wariacje wariacie,
wartość waży więcej niż brawa na powiacie.
ten manifest drapieżny, soczysty spójny stanowczy i dumy czujny bujny.

YouTube -
Instagram - 1mr_kotn
TikTok - _mr_kotn
[email protected]

05/30/2026

🎧UTWÓR🎧„Pusta Kieszeń” „OFFICIAL” („prod. 1MR_KOTN)

https://youtu.be/hMV1N38ZeMg

Nie rzucam słów na wiatr, bo wracają jak rachunki,
Mówił: „bracie na zawsze”, dziś nie odbiera telefonu,
Życie nauczyło szybciej niż nauczyciel w szkolnym domu.

Pusta kieszeń uczy więcej niż pełny bak i zegarek,
Bo kiedy gaśnie światło, nie pomoże żaden marketing.

Najwięcej demonów dusi drogie drogi długów,
Bo obojętność często jest bólem przykrytym ciemnością.
Prawda boli bardziej, gdy ukryjesz ją metaforą,
Dlatego wielu woli kłamać, niż spojrzeć sobie w lustro.

Zazdrość żre ludzi po cichu Najpierw jebią twój plan,
Najpierw śmieją się z marzeń, Potem chcą ten sam stan.
Najpierw hejtują sukces, potem proszą o instrukcję,
Łatwo k***a gadać, Trudniej zapierdalać.

Mam w głowie mętlik — mieli mnie miesiące, miny, mroki,
Mocne myśli miażdżyły mózg między martwymi krokami.
Mielił mnie młyn monotonii, mimo to miałem odwagę,
By mówić prawdę głośno, kiedy inni grali pod publikę.

Szczerość szarpie sumienie, sztuczność sprzedaje się szybciej,
Dziś każdy buduje wizerunek, mało kto buduje życie.
Bo prawda wychodzi nocą, gdy alkohol ucisza pozory,
I wtedy widać charakter, a nie story.

Brudne bloki, biedne początki, bezsenne poniedziałki,
Tam nauczyłem się wartości, nie z motywacyjnej książki.
Widziałem matki liczące drobne przed sklepową kasą,
I synów, którzy przysięgali, że wyrwą rodzinę z chaosu.

Nie pytaj życia „dlaczego?”, zapytaj „co mam zrobić?”,
Bo los nie rozdaje kart równo, ale pozwala nimi grać.
Nie wszystko, co błyszczy, buduje — nie wszystko, co boli, niszczy,
Czasem największe blizny uczą, jak naprawdę żyć.

Szybki szmal, szumne słowa, sztuczny szacun szarych sal,
Szatan szepcze: „skróć sobie drogę”, lecz skróty skracają świat.
To łamaniec, ale morał prosty — nie uciekaj od procesu,
Bo korona bez fundamentów spada przy pierwszym stresie.

Każdy wers ma drugie dno jak rozmowy po północy,
Kiedy człowiek bez masek mówi więcej niż przez rok.
I jeśli coś chcę zostawić po sobie, to nie liczby ani sławę,
Tylko myśl, że warto być człowiekiem, kiedy świat uczy inaczej.

YouTube -
Instagram - 1mr_kotn
TikTok - _mr_kotn
[email protected]

Address

United States Of America
Washington D.C., DC

Website

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when KOTN posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

Shortcuts

Share