19/02/2022
Urugwaj wciąż nie przestaje mnie zaskakiwać. Niedawno obejrzałam urugwajski film i zobaczyłam niezwykłe wnętrze o wyjątkowym świetle. Urzekło mnie tak mocno, że po wyjściu z kina zaczęłam szukać informacji o tym, gdzie film był kręcony. Okazało się, że miejscem tym było mauzoleum urugwajskiej poetki, która nazywała się Susana Soca i która zginęła w katastrofie lotniczej w Rio de Janeiro w 1959 roku.
Po jej śmierci rodzina postanowiła wybudować na jej cześć to wyjątkowe miejsce spoczynku. Autorem projektu był kataloński architekt Antoine Bonet, który w trakcie wojny domowej w Hiszpanii postanowił zamieszkać w Argentynie, a potem w Urugwaju. Mauzoleum zostało wzniesione w 1960 roku.
Motywem przewodnim kaplicy są trójkąty symbolizujące Trójcę Świętą. Jedynym oświetleniem jest światło naturalne, które zmienia się w zależności od pory dnia.
Trójkąty odbijaja się na betonowej podłodze i wędrują wraz z promieniami słońca.
Ten niesamowity budynek znajduję się w miejscowości Soca - 60 kilometrów na północ od Montevideo. Od razu powiedziano mi, żebym nawet nie próbowała tam jechać, bo nikt mnie do środka nie wpuści. Kaplica stoi na terenie prywatnym, a klucze są w posiadaniu nie wiadomo kogo.
Oczywiście że pojechałam. Bez problemu odnalazłam mauzoleum. Zrobiłam kilka zdjęć z zewnątrz. Postalam dłuższą chwilę przy ogrodzeniu i napisie "Teren prywatny, wstęp surowo zabroniony". Aż tu nagle zza kaplicy wyszedł starszy pan i podszedł do mnie. Okazało się, że to ogrodnik opiekujący się terenem. Powiedział, że miejsce jest prywatne i nie można go zwiedzać, ale skoro ja już przyjechałam tu z TAK daleka ( oczywiście nie miał na myśli Montevideo), to w drodze wyjątku otworzy drzwi, bo i tak miał przewietrzyć wnętrza. Po wysłuchaniu jego opini o Lewandowskim, Wałęsie i II wojnie światowej udało mi się wejść do środka.
To miejsce, jak i tysiące innych na mapie Urugwaju powinny być otwarte dla mieszkańców, nie mówiąc już o turystach. Myślę, że studenci architektury mieliby także duchową ucztę.
Chwilkę po tej niespodziewanej wizycie rozmawiałam z panią sprzedawczynią z pobliskiego sklepu, która nigdy nie miała okazji zobaczyć mauzoleum od środka. Wielka szkoda!!!